Poniedziałek, 04 maja 2026 r. 
REKLAMA

Koszykówka. Spójnia rozbita w półfinale

Data publikacji: 04 maja 2026 r. 07:49
Ostatnia aktualizacja: 04 maja 2026 r. 08:14
Koszykówka. Spójnia rozbita w półfinale
Fot. Facebook PGE Spójnia  

Fatalnie rozpoczęły się dla PGE Spójni półfinały play-off. Zdziesiątkowana kontuzjami stargardzka ekipa wysoko przegrała oba mecze przed własną publicznością z ŁKS. Po sobotnim 66:95, w drugim starciu obu ekip łodzianie wygrali jeszcze wyraźniej, bo różnicą 36 punktów (71:107). W drugiej parze półfinałowej o krok od finału jest Astoria Bydgoszcz, która dwukrotnie ograła rywali ze Starogardu Gdańskiego.

REKLAMA

Do walki o finały I ligi PGE Spójnia przystąpiła bez dwóch podstawowych zawodników. Kontuzje wyłączyły z gry do końca sezonu Jalena Raya i Szymona Szmita. Ten pierwszy to podstawowy rozgrywający zespołu i najlepszy snajper Spójni.

ŁKS zagrał w Stargardzie dwa koncertowe spotkania. Zarówno w sobotę, jak i w niedzielę wygrał wszystkie kwarty. W pierwszym meczu goście zagrali z 53-procentową skutecznością i zebrali 41 piłek na tablicach. W drugim spotkaniu  łodzianie trafili 17 z 36 "trójek".  Spójnię pogrążyli jej wychowanek Dominik Grudziński i doświadczony Marcel Ponitka. Pierwszy rzucił łącznie 35 punktów, a brat reprezentanta Polski Mateusza Ponitki 40 punktów.

- Ten mecz mógł się dla nas ułożyć lepiej, ale skuteczność ŁKS-u była wręcz kosmiczna i to im pozwoliło złapać niesamowitą pewność siebie i grać na bardzo wysokim poziomie. My dzisiaj próbowaliśmy kilku rozwiązań taktycznych. Natomiast jeżeli działały któreś rozwiązania, to wynik pokazuje, że to było tylko doraźne działanie, a później ŁKS zawsze znajdował na to receptę. Wynik pokazuje, że w tych dwóch meczach byli od nas znacznie lepsi. Walczymy o to, aby w meczu nr 3 zaprezentować się lepiej. Sytuacja kadrowa jest jaka jest. Jako trener oceniam to sobie sam i biorę odpowiedzialność za te wyniki. Nie wyobrażałem sobie, że będą one takie w tych pierwszych dwóch meczach i musimy coś zrobić, aby Łódź zaskoczyć w meczu nr 3 i aby jeszcze powalczyć w tej serii - komentował po drugim przegranym meczu z ŁKS trener PGE Spójni Marek Popiołek.

Kolejne spotkania obu drużyn zaplanowano w sobotę i niedzielę w Łodzi. Awans do finału wywalczy zespół, który wygra trzy mecze. (woj)

 

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA