Koszykarze Kinga pokonali w meczu na szczycie Śląsk i po krótkiej przerwie wrócili na fotel lidera Orlen Basket Ligi. Popsuli też statystyki wrocławian, którzy przed meczem w Szczecinie mieli najmniej porażek z całej ligowej stawki.
King Szczecin - Śląsk Wrocław 90:81 (19:20, 32:21, 21:28, 18:12)
King: Żołnierewicz 25, Roberts 17, Popović 15, Gielo 12, Roach 7, Dandridge 7, Freidl 4, Kostrzewski 2, Novak 1.
King prowadził w tym meczu przez ponad 28 minut. Już po dwóch kwartach gry szczecinianie mieli na koncie 50 punktów i blisko 10 oczek przewagi. Śląsk odrobił straty w III kwarcie, ale końcówka meczu znów należała do ekipy trenera Macieja Majcherka.
W pierwszej części meczu akcje Kinga kończyli zwłaszcza Roberts i Żołnierewicz. Obaj po 20 minutach mieli na koncie już po 15 punktów. W drugim etapie meczu skuteczność utrzymał już tylko Żołnierewicz, który z 25 punktami na koncie ustanowił swój rekord sezonu. Po długiej przerwie mocno w ofensywie uaktywnił się Popović, a w czasie meczu dobrą zmianę dał także nowy center Kinga Dandrige. Ostatecznie King zwyciężył 90:81 i wrócił na fotel lidera, na który wskoczyła na moment Legia.
(woj)