Efektownie rozpoczęli nowy sezon Orlen Basket Ligi koszykarze Kinga. W Toruniu rzucili ponad 100 punktów i rozbili rywali różnicą 19 oczek.
Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń - King Szczecin 85:104 (24:23, 23:28, 22:27, 16:26)
King: Porter 21, Żołnierewicz 19, Gielo 19, Witliński 16, Reynolds 13, Chassang 12, Kostrzewski 4, Sehnal 0, Majcherek 0, Woźniak 0
Lepiej inauguracyjny mecz sezonu w Toruniu rozpoczęli gospodarze, którzy po skutecznych akcjach Gaddeforsa i Sakoty odskoczyli na 10:2. Punkty Żołnierewicza i Gielo pozwoliły szybko zniwelować straty, a po trzypunktowej akcji Witlińskiego King wyszedł na prowadzenie. Pierwsza kwarta prowadzona była w bardzo szybkim tempie i piłka raz po raz przenosiła się spod jednego pod drugi kosz. Ostatecznie wygrali ją nieznacznie Torunianie.
W II kwarcie początkowo niewielką przewagę mieli koszykarze Arrivy, ale ostatnie fragmenty przed długą przerwą należały już do Kinga. Trzypunktowe akcje Żołnierewicza i Reynoldsa dały Szczecinianom 6 punktów przewagi.
Po trafieniach Gielo, Chassanga i Reynoldsa King w pierwszych minutach kolejnej kwarty odskoczył na 11 oczek. Po błędach szczecinian w końcówce ich przewaga stopniała do punktu, ale rewelacyjny powrót na parkiet Żołnierewicza pozwolił zakończyć tę kwartę wynikiem 68:79. Przez niemal całą czwartą kwartę King prowadził ponad 10 punktami. Na moment odskoczył nawet na 20 oczek, a mecz zakończył różnicą 19.
W inauguracyjnym spotkaniu szczecinianie zaprezentowali rewelacyjną 56-procentową skuteczność z gry i trafili 13 "trójek". Królem rzutów z dystansu był Gielo, który na 6 prób pomylił się tylko raz. Kolejne 4 "trójki" dorzucił debiutujący w szczecińskiej ekipie Porter. Dziesięcioma asystami popisał się nowy rozgrywający Kinga Sehnal, który dodatkowo zebrał 8 piłek na własnej tablicy.
Zespół trenera Majcherka już w środę czeka inauguracja FIBA Europe Cup. Rywalem w szczecińskiej Enea Arenie będzie Nitra Blue Wings.
(woj)