Po raz czwarty w tym sezonie wygrał na wyjeździe Futsal Szczecin i pokonał outsidera ligi TAF Toruń 6:3, rewanżując się za porażkę z rundy jesiennej (1:2).
Nasza drużyna wystąpiła w mocnym, ale okrojonym składzie: Wołodymyr Żgaja, Dmytro Szczypczyk - Taras Woroniuk, Zahar Sydorenko, Walerij Własowicz, Witalij Pankratij, Dominik Siwiec, Igor Czuryszkiewicz.
W pierwszych 20 minutach lepsi byli Szczecinianie, ale to gospodarze po dwójkowej akcji objęli prowadzenie, a strzelcem gola był Kamil Wieczorkowski. Goście atakowali, stwarzali sobie sytuacje, ale byli nieskuteczni, a raz Torunian uratowała poprzeczka. Na trzynaście sekund przed końcem pierwszej połowy w końcu wyrównał Własowicz.
Po zmianie stron mecz układał się po myśli przyjezdnych. TAF podszedł wyżej pod przeciwnika i został wypunktowany, a całą akcję wykończył Pankratij. Chwilę później piłkę przejął Woroniuk i wykorzystał sytuację sam na sam. Po rzucie wolnym Dawida Kawki miejscowi złapali kontakt, ale przy golu na 4:2 znowu podeszli wyżej i zapomnieli o obronie, a drugiego gola strzelił Woroniuk. Gospodarze zdecydowali się zagrać z tzw. lotnym bramkarzem, ale stracili piłkę, a strzałem do pustej bramki wynik podwyższył Żgaja. Torunianie kontynuowali grę w przewadze i zdobyli trzecią bramkę, ale w ostatnich sekundach po kolejnej stracie, wynik ustalił Sydorenko.
Futsal z dorobkiem 24 punktów zajmuje 5. miejsce w tabeli. ©℗ (PR)