Piątek, 16 stycznia 2026 r. 
REKLAMA

Futsal. Karol Ława: skupiam się na trenowaniu młodzieży

Data publikacji: 16 stycznia 2026 r. 08:09
Ostatnia aktualizacja: 16 stycznia 2026 r. 08:09
Futsal. Karol Ława: skupiam się na trenowaniu młodzieży
Karol Ława w akcji Fot. Marta KRAJNIAK  

Po pierwszej rundzie rozgrywek III ligi mężczyzn Szczecińska Akademia Futsalu jest liderem tabeli, a celem w tym sezonie jest awans do II ligi.

REKLAMA

– Ciężko jest mówić o pełnowartościowej rundzie, bo jeszcze na dobre się nie rozkręciliśmy, a runda już się skończyła – mówi o półmetku rozgrywek Karol Ława założyciel, pomysłodawca i zawodnik Szczecińskiej Akademii Futsalu. – Cztery zwycięstwa przy problemach na pozycji bramkarza i kilku nowych twarzach na pewno cieszą. Uważam, że na tą chwilę jesteśmy mocniejszym zespołem niż rok temu.

W październiku zeszłego roku SAF wygrał Puchar Polski ZZPN, choć przegrał jeden mecz z Wielimem Szczecinek 2:4, a najlepszym zawodnikiem turnieju wybrano Karola Ławę. Szczecińska drużyna zadebiutowała w ogólnopolskich rozgrywkach, gdzie w I rundzie wyeliminowała II-ligową Zawiszę Bydgoszcz 3:2, a w 1/32 finału przegrała z ekstraklasowym Futsalem Leszno 2:11. Trenerem zespołu nadal jest Miłosz Kocot.

– Przed meczem z Wielimem wiedzieliśmy, że i tak mamy pierwsze miejsce, więc trener chciał spróbować gry w przewadze – mówi o pucharowej przygodzie K. Ława. – Potraktowaliśmy ten mecz mocno szkoleniowo. Spotkanie z Bydgoszczą pokazało nam, że w II lidze również walczylibyśmy o najwyższe cele. Natomiast mecz z Lesznem pokazał nowym zawodnikom, jak naprawdę wygląda futsal na najwyższym poziomie. Cieszymy się również, że jako jedyny zespół z naszego województwa mogliśmy zapreprezentować miasto na tym etapie rozgrywek, gdyż Futsal Szczecin oddał mecz walkowerem.

W minionej rundzie Ława wystąpił w trzech spotkaniach ligowych, dwóch pucharowych i w Pucharze Polski ZZPN. Kilka lat temu Ława występowałł również w I-ligowym Futsalu Szczecin, który nadal tam występuje, a SAF po raz drugi walczy o II ligę, gdyż w poprzednim sezonie przegrał awans w barażach. W tym sezonie III liga liczy tylko pięć zespołów, gdyż do rozgrywek nie przystąpiła Pogoń Połczyn-Zdrój.

– Skok jakościowy w pierwszej lidze z roku na rok jest coraz wyższy – mówi o pierwszoligowych realiach K. Ława. – Gra w pierwszej lidze jest bardziej uporządkowana i składna niż w trzeciej. Mi osobiście prościej się grało na zapleczu Ekstraklasy, ponieważ wiedziałem czego mniej więcej spodziewać się po rywalach i nie było tyle chaosu oraz agresji. Futsal w Polsce jest jeszcze na tyle niszowy, że przy dużych środkach finansowych można ściągnąć z zagranicy 4-6 zawodników, którzy są w stanie zrobić różnicę. Płacenie dużych pieniędzy zawodnikom zagranicznym to droga, która mi się osobiście nie podoba, ale trzeba powiedzieć, że jest skuteczna i na ten moment przynosi rezultaty. Pytanie tylko – co region i miasto Szczecin na tym zyskuje?

W tym sezonie do zespołu dołączył Radosław Janukiewicz, który w ostatniej chwili opuścił Futsal Szczecin. Kontuzji nabawił się pierwszy bramkarz Przemysław Rudziński, więc Janukiewicz miał otwartą drogę do bramki. Na drodze stanęły jednak… przepisy. Przypomnijmy, że Janukiewicz gra również na trawie w zespole Korona Stuchowo.

– Przy kontuzji Przemka bardzo liczyliśmy na wsparcie Radka – mówi o byłym bramkarzu Pogoni Szczecin K. Ława. – Na drodze stanęły niejasne i blokujące rozwój futsalu w Polsce przepisy, gdyż w jednym sezonie zawodnik nie może łączyć gry w dwóch klubach futsalowych z grą na trawie. Jeżeli wywalczymy awans, to Radek pomoże nam dopiero w II lidze.

Szczecińska akademia mocno stawia na młodzież, a w klubie szkolone są trzy roczniki: 2011 (U15), 2012 (U14) i 2013/2014 (U13/12). W miniony weekend najmłodsza grupa reprezentowała Szczecin na Młodzieżowych Mistrzostw Polski w Futsalu, które rozegrano w Białymstoku.– W tym roku wystawiliśmy trzy zespoły do eliminacji młodzieżowych mistrzostw Polski – chwali się K. Ława. – Każda z tych drużyn oprócz wakacji, trenuje u nas przez cały rok raz w tygodniu, a efekty tej pracy wychodzą już na światło dzienne. Awans do finałów ogólnopolskich wywalczyła już najmłodsza grupa (U13). Najstarsza grupa (U15) odpadła w ostatniej, trzeciej rundzie eliminacji, a grupa U14 dzielnie walczyła ze starszymi rywalami i udało im się przejść do drugiej rundy eliminacji. Na pewno jesteśmy bardzo zadowoleni, że jako jedyny klub ze Szczecina i z województwa mamy swoją drużynę w top 16 w Polsce.

SAF to również drużyna kobieca, która w zeszłym roku wywalczyła srebro w Pucharze Polski kobiet ZZPN i zadebiutowała w II lidze kobiet ZZPN, gdzie dotychczas rozegrano dwa turnieje (z czterech zaplanowanych). W pierwszym turnieju paniom poszło słabo, a zespół odniósł tylko jedno zwycięstwo i poniósł dwie porażki. W drugim było już lepiej – jedno zwycięstwo i dwa remisy. Oprócz SAF-u w lidze rywalizują jeszcze: Energetyk junior Gryfino, MUKS PSF Namyślin i Wielim Szczecinek. Trenerem jest Krystian Peda, który zastąpił Tomasz Bieleckiego.

– Dziewczyny pod wodzą trenera Pedy mocno się rozwinęły, co widać było w pucharze wojewódzkim – mówi o płci pięknej K. Ława. – Pierwszy turniej ligowy możemy uznać za wypadek przy pracy, gdyż ze względu na urazy, pojechaliśmy tam bez nominalnej bramkarki.

Ława choć nadal strzela bramki, a w ostatnim meczu ligowym z Extra Time Pro Link Futsal Koszalin trafił do siatki cztery razy, nie jest już tak bardzo zaangażowany w grę zespołu jak kiedyś. Najlepszy okres miał w I lidze, a teraz bawi się grą i skupia na innych zadaniach.

– Po zablokowanym transferze z Futsalu Szczecin do Ekstraklasy, na dobre zakończyłem grę w futsal – opowiada swoją historię K. Ława. – Teraz skupiam się tylko na treningach młodzieży, żeby któryś z tych chłopaków mógł zagrać na poziomie Ekstraklasy lub kadry Polski oraz realizuję się zawodowo jako trener w strukturach PZPN.

Pierwszym ligowym rywalem SAF-u w drugiej połowie stycznia będzie na wyjeździe Wielim Szczecinek, czyli wicelider tabeli, który jesienią przegrał ze szczecińskim liderem 2:3.

– Z perspektywy tabeli będzie to istotne spotkanie. Chcemy umocnić się na pierwszym miejscu i spokojnie przygotowywać się do dwumeczu barażowego – mówi na koniec K. Ława. ©℗

(PR)

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA