W meczu 7. kolejki I ligi futsalu, Futsal Szczecin przegrał na własnej hali przy ul. Twardowskiego z AZS-em UG Gdańsk 4:5, choć do przerwy prowadził 4:1! Futsal stracił nie jeden, a trzy punkty i z pięcioma oczkami zajmuje 10. miejsce w tabeli.
Bramki dla Szczecinian zdobyli: Brazylijczyk Patrick Jhonatan, Walerij Własowicz, Taras Woroniuk i Artem Iwanenko, zaś dla gości trafiali: Kewin Sidor, Daniel Gojlik, Mateusz Wesserling, Igor Dmitrijew i Szymon Kuzio.
W pierwszej połowie skuteczniejsi byli gospodarze. Mecz był szybki, ale również brzydki, gdyż oba zespoły często się faulowały. Po przerwie nadal trwała wymiana ciosów, a jedną i drugą drużynę uratował słupek. Na półmetku drugiej połowy oba zespoły miały już na koncie po pięć fauli i każdy kolejny skutkował przedłużonym rzutem karnym. W ostatnich 10 minutach to goście zaczęli strzelać bramki i doprowadzili do remisu, a Futsal nie mógł pokonać bramkarza AZS-u. Na minutę przed końcem przyjezdni strzelili zwycięską bramkę. Wynik mógł być wyższy, ale Gdańszczanie nie wykorzystali jednego z dwóch rzutów karnych, a skuteczną interwencją popisał się Wołodymyr Zhara.
Gospodarze mieli wszystko, żeby wygrać to spotkanie - korzystny wynik, swoich kibiców i przekonanie, że są na dobrej drodze do pierwszego, domowego zwycięstwa. W kluczowych momentach zabrakło jednak chłodnej głowy, a doświadczony przeciwnik to wykorzystał i odwrócił losy spotkania.
©℗ (PR)