Rozmowa z Pawłem Płuciennikiem, prezesem I-ligowego Futsalu Szczecin, o bieżącej sytuacji w klubie.
- W ostatni weekend przegraliście na wyjeździe z zespołem Grodno Dąbrówka 1:3. Czy dwutygodniowa przerwa od ostatniego meczu wpłynęła na waszą dyspozycję?
- Mecz z Dąbrówką przegraliśmy, ale czy przerwa miała wpływ na przegraną, to nie potrafię tego powiedzieć. Spora część naszego zespołu to jeszcze młodzi zawodnicy, potrzebują doświadczenia, a to kwestia kilku sezonów. Zwycięstwa budują, ale porażki szybko podcinają skrzydła młodym zawodnikom.
- Jak ocenia pan start sezonu? Gracie dobrze, ale po czterech spotkaniach macie na koncie tylko 4 punkty.
- Jesteśmy rozczarowani. Za grę chwalą nas przeciwnicy, ale futsal to nie jazda figurowa na lodzie. Jesienią czeka nas jeszcze 6 meczów ligowych z drużynami z czołówki tabeli, z którymi nie będziemy faworytami, ale także z rywalami, z którymi powinniśmy zdobywać punkty.
- W Pucharze Polski wylosowaliście ekstraklasowy Red Dragons Pniewy. Będzie gratka dla kibiców?
- Wcześniej, w zaległym meczu zagramy z Widzewem Łódź, który w poprzednim sezonie grał w Ekstraklasie Futsalu. Na dzisiaj to jedyny sposób rywalizacji z klasowymi drużynami. W poprzednim sezonie była okazja grać z Jagiellonią Białystok i Wiarą Lecha Poznań, która dzisiaj lokuje się w czołówce Ekstraklasy.
- Czemu nie gracie na hali SDS 2.0?
- Nowa hala robi olbrzymie wrażenie i każdy chce rozgrywać tam swoje mecze, ale nie zawsze jest dostępna dla nas. W nowej hali zagramy 29 listopada z Teamem Lębork i 12 grudnia z KS Gniezno.
- Ostatnio pozyskaliście nowego sponsora do klubu...
- Sponsorzy przychodzą i odchodzą, to naturalne i taka sytuacja dotyczy każdego klubu. Przed sezonem pozyskaliśmy kilku nowych sponsorów. Mamy budżet pozwalający na grę w I lidze, ale obecnie Ekstraklasa Futsalu przerasta nasze możliwości.
- Na Facebooku daliście ogłoszenie, że szukacie młodzieży z rocznika 2010/2011.
- Nasz zawodnik Witalij Pankratij jest odpowiedzialny za zajęcia z młodzieżą. Trenuje spora grupa, która przygotowuje się do mistrzostw Polski, a niektórzy dostają szansę gry i wspólnych treningów z pierwszym zespołem.
- Grzegorz Frąckowiak i Roman Smirnov to duet, który prowadzi drużynę już drugi sezon...
- Według mojej wiedzy to jedyni trenerzy w naszym województwie, którzy mają futsalowe licencje i obaj pracują w naszym klubie. Grzegorz uczy również dzieci podstaw futsalu w Akademii Futsalu Czarni Szczecin.
- Najbliższy domowy mecz zagracie z Widzewem Łódź, który jest liderem I ligi Grupy Północnej.
- Widzew to najlepsza drużyna w naszej lidze i murowany kandydat do awansu. Dla kibiców to okazja zobaczyć zawodników, którzy jeszcze rok temu grali w Ekstraklasie Futsalu. Prezentują wysokie umiejętności i pomimo, że grają w I lidze, to w swoich szeregach mają czterech reprezentantów Słowacji i jednego Indonezji. Gramy w najbliższą sobotę 31 października o godzinie 17 w hali na Twardowskiego. Zapraszam wszystkich kibiców.
- Dziękujemy za rozmowę. ©℗ (PR)