Piątek, 09 października 2026 r. 
REKLAMA

Futsal. Emocji na pewno nie zabraknie

Data publikacji: 09 października 2026 r. 22:38
Ostatnia aktualizacja: 09 października 2026 r. 22:38
Futsal. Emocji na pewno nie zabraknie
Mateusz Jakubiak niedawno został trenerem II-ligowców. Fot. SAF/Facebook  

Rozmowa z Mateuszem Jakubiakiem, trenerem Szczecińskiej Akademii Futsalu, która po barażowym zwycięstwie z Futsalem II Świecie zagra w rozgrywkach II ligi futsalu za niecałe dwa tygodnie. Wcześniej, w najbliższą sobotę o godz. 18 SAF rozpocznie sezon od wyjazdowego meczu I rundy Pucharu Polski, a rywalem będzie Gwda Wielka/Futsal Czarne, czyli zdobywca regionalnego Pucharu Polski ZZPN.

REKLAMA

- Jakie jest nastawienie przed pierwszym meczem o stawkę?

- Puchar Polski traktujemy bardzo poważnie. Będzie to dla nas przetarcie przed ligą, ale również szansa na zbudowanie pewności siebie i doszlifowanie formy.

- Czy liczebnie SAF jest przygotowany do nadchodzącego sezonu?

- Nasza kadra jest szeroka, łącząc młodość i rutynę, ponieważ znajdują się w niej zawodnicy doświadczeni, a także ci, którzy pierwsze kroki w futsalu stawiali całkiem niedawno. Z poprzedniego sezonu pozostało 15 piłkarzy, do których dołączyło 6 młodzieżowców z naszej akademii, co mnie bardzo cieszy. Dajemy szanse zawodnikom wyróżniającym się i dalej pracujemy nad tym, aby było ich więcej.

- Czy w spotkaniach wyjazdowych drużyna będzie na tyle liczna, że będzie pan miał do dyspozycji dwie czwórki?

- Życzyłbym sobie, abym w każdym meczu mógł skorzystać z dwóch czwórek. Moim zdaniem będzie to kluczowy aspekt, który pozwoli nam myśleć o najwyższych celach. Zdaję sobie jednak sprawę, że zawodnicy mają rodziny, obowiązki służbowe i grają w klubach na trawie, więc sytuacje w których nie będą w stanie pomóc w meczach wyjazdowych będą się zdarzały. W pełni to rozumiem.

- Jaki macie cel w II lidze?

- Podchodzimy do rozgrywek z dużymi ambicjami, ale też z pokorą. Chcemy w każdym meczu grać o pełną pulę, natomiast nie znamy realiów II ligi. Drużyny w swoich składach posiadają zawodników z przeszłością ekstraklasową, więc moim zdaniem nie będzie łatwych spotkań. My natomiast znamy swoją wartość i w każdym meczu będziemy dążyć do tego, by pokazać swój najwyższy potencjał.

- Jak duży może być przeskok sportowy pomiędzy II i III ligą? Z kim może być najtrudniejszy mecz?

- Przeskok pomiędzy ligami na pewno będzie widoczny pod względem fizycznym i organizacji gry. Zespoły, z którymi będziemy rywalizować, tak jak wspomniałem wcześniej, posiadają zawodników, którzy nie są anonimowi w futsalu, a to może świadczyć o dobrym poziomie. Myślę, że najtrudniejszym rywalem może być TAF Toruń, który jest spadkowiczem z I ligi.

- Czego oczekuje pan od swojej drużyny i w jaki sposób chcecie grać?

- Chciałbym, aby mój zespół grał w sposób odważny, finezyjny i zorganizowany. Stawiać będziemy na wysoką intensywność. Nie ukrywam również, że mocno zwracam uwagę na grę w defensywie. Nie oznacza to jednak, że tak będziemy grać. Futsal to wspaniała dyscyplina, w której dzieje się bardzo dużo, a momenty przejściowe i detale często stanowią o końcowym wyniku. Wierzę, że moi podopieczni zapewnią wiele pozytywnych emocji na parkietach II ligi.

- Jak zespół wygląda mentalnie i reaguje na trudne wydarzenia? W sezonie 2024/2025 nie udało się awansować po barażach, a w ostatnim, gdyby nie walkower 5:0 w pierwszym meczu, przegranym na boisku 0:3, też mogłoby być różnie...

- Jesteśmy drużyną, która potrafi radzić sobie z presją. Mimo porażki w pierwszym barażu, zespół wyciągnął wnioski. Ponownie wygrał III ligę i stanął naprzeciwko rezerw Futsalu Świecie. Przypomnę, że w tej drużynie w obu spotkaniach wystąpili zawodnicy, którzy na co dzień rywalizują w Fogo Futsal Ekstraklasie, co moim zdaniem nie było sprawiedliwe. Jednakże z uwagi na fakt rozegrania zbyt dużej ilości spotkań w Ekstraklasie jednego z zawodników, przyznany został walkower za pierwszy mecz. Uważam jednak, że zespół pod wodzą trenera Miłosza Kocota, którego zastąpiłem po wywalczeniu II-ligowego awansu, był świetnie przygotowany i gdyby tego walkowera nie było, to byłby w stanie szalę dwumeczu przechylić na swoją korzyść, bo w rewanżu SAF wygrał 4:2.

- Ile macie treningów tygodniowo? Na co kładzie pan największy nacisk podczas zajęć?

- Cały czas trenujemy trzy razy w tygodniu i w trakcie sezonu będziemy trenowali podobnie. Po pierwsze liga liczy tylko osiem zespołów z makroregionu północnozachodniego, a oprócz nas grają Futsal Gostyń, Jaguar Gdańsk, KKF Konin, Futsal Powiat Pilski, Futsal Kościan, Hetman Gniew i TAF Toruń, co wiąże się z małą ilością rozegranych spotkań w sezonie, które nie będą regularne, gdyż pomiędzy meczami zaplanowane są obligatoryjne przerwy. Dodatkowo, wielu zawodników trenuje w klubach trawiastych i nie ma możliwości uczestnictwa w trzech jednostkach treningowych, stąd kolejny argument by dać im szanse obecności na treningu halowym. Kolejny aspekt to przede wszystkim rozwój, a z trzema treningami jesteśmy w stanie iść do przodu. Jeśli chodzi o same zajęcia, to w początkowym etapie mocno skupiliśmy się na przygotowaniu motorycznym. Następnie pracowaliśmy nad grą w obronie, a później nad grą w ataku. W tym momencie jesteśmy na etapie doskonalenia stałych fragmentów gry.

- Czyli jest pan usatysfakcjonowany z okresu przygotowawczego?

- Jestem zadowolony z przebiegu przygotowań oraz z zaangażowania zawodników. Rozegraliśmy kilka sparingów i gier wewnętrznych, które dały nam odpowiedzi na nurtujące pytania. Wierzę, że praca, którą włożyliśmy, zaprocentuje w meczach ligowych, na które bardzo serdecznie zapraszam, a emocji na pewno nie zabraknie. 

- Dziękujemy za rozmowę. ©℗ (PR)

 

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA