Ponad dwa tysiące turnusów kolonijnych i obozowych, z których skorzysta blisko 108 tysięcy dzieci i młodzieży, zgłoszono już na tegoroczne wakacje w województwie zachodniopomorskim. Do tych miejsc wypoczynku zaglądają także inspektorzy sanitarni. I czasami odkrywają to, co może zakłócić zdrowy i bezpieczny wypoczynek, np. insekty w pokojach, brudne materace czy niedopieczone mięso podane do jedzenia.
Do 6 lipca organizatorzy zdążyli zgłosić do elektronicznej bazy wypoczynku ponad 2 tysiące turnusów – i to wciąż nie koniec, bo baza jest aktualizowana na bieżąco. Dla sanepidu to przede wszystkim narzędzie pracy: każdy zgłoszony turnus może zostać skontrolowany, a rodzice mogą sami sprawdzić, czy miejsce, do którego wysyłają dziecko, w ogóle istnieje w systemie.
To istotne, bo właśnie brak zgłoszenia bywa pierwszym sygnałem ostrzegawczym. Na szczęście do tej pory takiego przypadku inspektorzy nie odnotowali.
– Nie stwierdzono funkcjonowania tzw. dzikich form wypoczynku, czyli niezgłoszonych do elektronicznej bazy wypoczynku – przekazała Małgorzata Kapłan, rzeczniczka prasowa Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Szczecinie.
Tylko w ciągu jednego tygodnia – od 26 czerwca do 6 lipca – pracownicy powiatowych stacji sanitarno-epidemiologicznych odwiedzili 84 turnusy. W zdecydowanej większości placówek warunki sanitarno-higieniczne oceniono jako dobre lub bardzo dobre, a żaden obiekt nie został zamknięty ani wyłączony z użytku.
Stwierdzono nieliczne nieprawidłowości. W sześciu turnusach inspektorzy znaleźli między innymi insekty w pokojach, zabrudzone materace, nieszczelne fugi w łazienkach czy uszkodzone wyposażenie sanitariatów – od chwiejących się desek sedesowych po niedziałające spłuczki, niewłaściwy stan techniczny schodów w pokojach. Uchybienie w zakresie żywienia to brakujące wpisy w dokumentacji HACCP, źle oznakowane potrawy, a w jednym przypadku – podanie dzieciom niedopieczonego mięsa.
Za stwierdzone nieprawidłowości nałożono trzy mandaty na łączną kwotę 800 złotych.
W analizowanym okresie do sanepidu trafiły też trzy zgłoszenia interwencyjne – najpewniej od rodziców lub samych uczestników wypoczynku. Dwa z nich okazały się zasadne i dotyczyły m.in. insektów w pokojach, brudnych materacy oraz niedopieczonego jedzenia podanego dzieciom.
W tym okresie na terenie województwa nie odnotowano ani jednego ogniska zatrucia pokarmowego, ani innych chorób przenoszonych drogą pokarmową.
Inspekcja zapowiada, że kontrole będą trwać przez całe wakacje, a sanepid współpracuje przy nich z policją, strażą pożarną oraz samorządami.
(sag)