piątek, 25 maja 2018.
Strona główna > Kultura > Prorok jak nowy

Prorok jak nowy

Prorok jak nowy
Data publikacji: 2015-10-06 14:59
Ostatnia aktualizacja: 2017-05-16 12:56
Wywietleń: 1436 26417

MA nowy nos, naprawione kolano i pozaklejane dziury po kulach radzieckich żołnierzy. Odzyskany z warszawskiej ASP Mojżesz, przeszedł już niemal cały proces konserwacji. Już niedługo, marmurowa rzeźba Bernharda Bleekera stanie na remontowanym dziedzińcu szczecińskiego Muzeum Narodowego.

Nasz Mojżesz to kopia renesansowego posągu Michała Anioła. Oryginał, będący elementem nagrobka papieża Juliusza II, stoi w rzymskiej bazylice św. Piotra w Okowach. Rzeźba Bleekera powstała w 1911 roku, na zamówienie szczecińskiego przedsiębiorcy Helmuta Toepffera. Ustawiono ją w willi fundatora w Zdrojach. Wojnę przetrwała niemal w całości, choć przedstawiciele radzieckiej armii urządzili sobie z niej strzelniczy cel.

- Wiele posągów wyszło z wojny z uszkodzonymi twarzami i utrąconymi nosami - opowiada Lidia Cześnik, konserwator dzieł sztuki z Muzeum Narodowego. - To trzeci marmurowy nos, który zrekonstruowałam, po popiersiu Hugona Lemckego i statui cesarza Fryderyka. Przy Mojżeszu trzeba było też uzupełnić pukle brody, dokleić kawałek policzka, odtworzyć utrącony róg i scalić pęknięte kolano. Okazało się również, że rzeźba miała kilkadziesiąt śladów po kulach. Przy konserwacji stosowaliśmy mieszankę żywicy i marmuru kararyjskiego.

Mojżesz waży 4 tony i ma 3 metry wysokości, do Szczecina powrócił po kilkudziesięciu latach pobytu w stolicy. Po wojnie, jako dar naszego miasta, przekazany został Warszawie. Statua proroka stała w holu Akademii Sztuk Pięknych, wciśnięta między portiernię i automat do napojów. W latach 90. rozpoczęły się negocjacje dotyczące odzyskania rzeźby. Ostatecznie, w czerwcu 2014 roku, prorok trafił ponownie do naszego miasta.

Jeszcze w tym miesiącu, Mojżesz przetransportowany zostanie na remontowany właśnie dziedziniec muzealnego gmachu przy ulicy Staromłyńskiej. Obok niego stanie inny, niezwykle cenny, XVIII-wieczny posąg z białego marmuru: cesarza Fryderyka Wielkiego autorstwa Johanna Schadowa. Fryderyk ostatnie pięć lat spędził w Berlinie, w Bode Museum. Jego powrót zapowiadany jest na 19 października.©℗

(kas)

Na zdjęciu: Lidia Cześnik pokazuje kulki żywicy i marmuru, którymi uzupełniała ubytki w strukturze posągu

Komentarze

ala66
Bredzisz Olaboga! Naród zdycha? Głodne dzieci? A ja stoję codziennie w korkach bo furmanki blokują skrzyżowania?
2015-10-07 13:14:53
Olaboga
Wy się q....... martwcie o proroków a Naród Polski zdycha głodne dzieci i kolejne likwidowane zakłady Pracy- Zobaczcie statystyki GUS ile ich w tym roku zbankrutowało. Tylko urzędasom ma się dobrze i coraz ich więcej
2015-10-06 17:35:13

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
16
na godz. 09:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Różne odcienie filharmonii
Zwiedzanie z prezydentem
Opóźnienia na szczecińskim dworcu
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Joannie Walczak
W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy
„Mirosław Kwiatkowski niniejszym przeprasza za bezprawne naruszenie dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury, których to naruszeń dopuścił się w treści sporządzonych przez siebie artykułów pod tytułem: – „Biuro nieruchomości w przepompowni”, „Pośredników ci u nas dostatek”, „Wypaczone notarialne umowy”, „Notariusze naginali przepisy”, „Czarna dziesiątka mijającego roku”, „Chwasty tygodnia”, „Pośrednicy drwią z Temidy” oraz „Wyrok na notariusza” opublikowanych w Kurierze Szczecińskim odpowiednio w dniach 23 stycznia 2015 r., 13 lutego 2015 r., 27 listopada 2015 r., 28 grudnia 2015 r., 31 grudnia 2015 r., 9 września 2016 r. oraz 11 października 2016 r., a także stronie internetowej gazety, w których to artykułach zawarto nieprawdziwe i niesprawdzone informacje na temat sposobu świadczenia usług przez Pana Przemysława Rafała Chmurę, w czasie gdy wykonywał on zawód notariusza, oraz o rzekomych nieprawidłowościach, których miał się dopuścić przy świadczeniu tych usług. Mirosław Kwiatkowski zobowiązuje się również do poszanowania dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury.”