W sobotę o g. 20 Dom Kultury „Krzemień” w Szczecinie pokaże „Złodzieja z przypadku” w reżyserii nominowanego do Oscara Darrena Aronofsky’ego. Jest rok 1998. Hank Thompson (Austin Butler), były baseballista i barman, zostaje wplątany w kłopoty z gangsterami, nie mając pojęcia dlaczego. Musi użyć sprytu, aby dowiedzieć się, o co chodzi i przeżyć.
Maciej Satora na portalu Filmweb napisał: „W „Złodzieju z przypadku” trup ściele się gęsto, a przemoc działa na prawach waluty (bo lutą i sierpem „odpłaca się” swoim przeciwnikom czy „wyrównuje rachunki”). Mimo to kryminalny półświatek jest przecież częścią tej samej nostalgicznej fantazji, obejmującej życzliwych bezdomnych śpiących na kopcach śmieci, zgubiony zasięg telefonu z klapką czy amatorski gitarowy koncert w zadymionej piwnicy pobliskiego lokalu. W wywiadach wspomina o tym zresztą reżyser. Lata 90. w Nowym Jorku nazywa „absolutnie niesamowitymi” i „dużo luźniejszymi”, mówi, że „był to niezwykle ekscytujący czas do życia”, puentując monolog słowami: „Wszyscy myślą, że East Village należy do nich. I to śmieszne, ponieważ ja sam uważam, że East Village należy do mnie”. To zagarnięcie przestrzeni dekadenckiej dzielnicy widać w „Złodzieju z przypadku” na każdym kroku, choć – co ciekawe – Aronofsky spogląda na nią z perspektywy fana, a nie bywalca, tak jakby dopiero kamera mogła pomóc mu prawdziwie oswoić tę przestrzeń”.
Seans filmowy poprzedza prelekcja, przygotowana i wygłoszona przez Krzysztofa Spóra.
(as)