Na rynku pojawił się właśnie album "Etiudy na pianino, sampler, orkiestrę i kolegów" utalentowanego kompozytora pochodzącego ze Szczecina, Jimka, czyli Radzimira Dębskiego. Tytułowi "koledzy", którzy udzielają się na płycie, to topowi polscy raperzy, w tym Szczecinianin Łona, autor jednego z najważniejszych numerów. "Etiudy..." prezentują hip-hop w wersji premium, wielowarstwowy muzycznie, z tekstami, które szanują inteligencję odbiorcy i raczej nie doprowadzą do protestów matek nastoletnich słuchaczy.
Radzimir Dębski, syn Szczecinianki piosenkarki Anny Jurksztowicz oraz kompozytora Krzesimira Dębskiego, jest przede wszystkim cenionym twórcą muzyki filmowej - a także laureatem konkursu na remiks piosenki „End of Time” amerykańskiej popowej gwiazdy Beyoncé - ale odkąd kilka lat temu nagrał płytę "Historia hip-hopu", na której połączył największe polskie rapowe hity z orkiestrą symfoniczną, każda jego kolejna produkcja jest w branży hip-hopowej sporym wydarzeniem.
Na najnowszym albumie zaprosił do współpracy legendy rapu znad Wisły (i Odry), m.in. Pezeta, Sokoła, Oskara z zespołu PRO8L3M. Wśród gości znalazł się także Adam Zieliński, Łona.
O kulisach współpracy z nim Jimek opowiadał w wywiadzie dla radiowej Trójki:
- Przy komputerze siedzieliśmy najdłużej (z wszystkich artystów - AS) i próbowaliśmy wymyślić koło. Co osobowość, to opowieść, anegdota, zupełnie inny proces. Nie ukrywam, że zależało mi na pisaniu utworów w studiu i potraktowaniu raperów jak muzyków jazzowych. Chciałem zobaczyć, jak solówkę walną akurat w takiej sytuacji.
Nagranie z Łoną wieńczy album. I jest swoistym komentarzem do poprzedzających je utworów. Bo o ile na "Etiudach..." dominuje podbita przez dźwięki pianina melancholijna aura, raperzy chętnie sięgają do przeszłości, dokonują podsumowań, o tyle Łona - niezmiennie poszukujący kontry, innego punktu widzenia - na koniec proponuje słuchaczowi pewien intelektualny, wysoce ironiczny twist.
"Kiedy Radzimir zapraszał mnie do współpracy, nie miałem wyobrażenia, jak fajna to może być przygoda; świetnie się pracowało nad tym kawałkiem. W ogóle — polecam słuchanie tej płyty w całości, bo kompozytor miał na nią pomysł, rzadka rzecz w obecnych czasach. Wyszła z tego bardzo ciekawa i dojrzała propozycja. Wielka piona za ten album, Jimek!" - napisał Adam Zieliński w mediach społecznościowych. ©℗
Alan Sasinowski