Niedziela, 12 kwietnia 2026 r. 
REKLAMA

Zbigniew Ziobro o niedzielnych wyborach na Węgrzech

Data publikacji: 11 kwietnia 2026 r. 22:39
Ostatnia aktualizacja: 11 kwietnia 2026 r. 22:45
Zbigniew Ziobro o niedzielnych wyborach na Węgrzech
Fot. Ryszard Pakieser  

Przebywający na Węgrzech były szef MS Zbigniew Ziobro (PiS) powiedział PAP, że wierzy, iż podczas węgierskich wyborów w niedzielę zwycięży „rozsądek i miłość do kraju, a nie do unijnego mirażu”. Jego zdaniem, jeśli Viktor Orban zwycięży, to zablokuje „wszystkie unijne plany, groźne także dla Polaków”.

REKLAMA

- Wierzę, że Węgrzy, którzy już wiedzą, czym skończyła się dla Polaków zmiana władzy na prounijnego Donalda Tuska, jak szybko Polacy odczuli »unijne konkrety« w swoich kieszeniach, nie dadzą się na to nabrać - stwierdził Ziobro, odnosząc się do wyborów na Węgrzech. Dodał, że wierzy, iż na Węgrzech „zwycięży rozsądek i miłość do własnego kraju, a nie do unijnego mirażu”.

Ziobro ocenił, że stawka węgierskich wyborów jest „większa niż kiedykolwiek wcześniej” w historii UE. Według polityka PiS, „jeśli władzę przejmie prounijny Péter Magyar (lider opozycyjnej partii Tisza - przyp. PAP), Bruksela będzie mieć otwartą drogę do przebudowy UE w jedno scentralizowane państwo, czego chcą lewicowo-liberalne elity”. - Orban zapowiedział, że jeśli wygra wybory, wszystkie te plany, groźne także dla Polaków, zablokuje - dodał.

Według Ziobry z tego powodu niektóre kraje UE angażują się w działania po stronie „unijnego pupila Magyara”. Jak stwierdził, Bruksela „doskonale wie”, że weto premiera Węgier to jedyne co stoi na przeszkodzie UE. - Dlatego tak się go obawia i tak wściekle atakuje, zarzucając mu, że wspiera zbrodniarza Putina. A Orban po prostu chroni interesy Węgier - ocenił.

Jak mówił, gdyby Rosja uniemożliwiła dostawę energii Węgrom, „ich gospodarka zamieniłaby się na kilka lat w ciemną i zimną pustynię”, a jej odbudowa zajęłaby około 5 lat i wyniosłaby „kilkadziesiąt mld euro”. - Orban ocenia, że Węgry nie mają wyjścia, dlatego uznaje, że węgierską racją stanu w takiej sytuacji jest konieczność utrzymywania relacji z Rosją - dodał.

Odnosząc się do wtorkowej wizyty wiceprezydenta USA J.D. Vance’a w Budapeszcie, Ziobro ocenił, że amerykańska administracja docenia konsekwencję Orbana „w obronie tradycyjnych wartości, sprzeciw wobec najazdu imigrantów oraz wobec stopniowej likwidacji państw narodowych w Europie”.

Według informacji PAP, w niedzielę w Budapeszcie pojawią się utożsamiani z frakcją Ziobry m.in. wiceprezes PiS Patryk Jaki, poseł Mariusz Gosek czy europoseł Jacek Ozdoba, którzy mają wziąć udział w obserwowaniu przebiegu wyborów w lokalach wyborczych. W piątek Budapeszt odwiedzili posłowie Michał Wójcik, Maria Kurowska i Jan Kanthak, także związani z dawną Suwerenną Polską. Wójcik przekazał PAP, że politycy widzieli się tego dnia z Ziobrą.

Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się w niedzielę. W ostatnich tygodniach przed głosowaniem większość niezależnych sondaży wykazywała poparcie dla Tiszy na poziomie od 49 do 58 proc. wśród zdecydowanych wyborców, przy poparciu dla Fideszu premiera Orbana wahającym się między 35 a 38 proc. Badania opinii wykazały również rosnące poparcie dla opozycji przy spadku popularności ugrupowania rządzącego. Sondaże ośrodków powiązanych z rządem wykazują z kolei przewagę Fideszu, wynoszącą kilka punktów procentowych.

Pod koniec listopada ub.r. minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek powiadomił marszałka Sejmu o zarzutach dla Ziobry związanych z pełnieniem przez niego w latach 2015-2023 funkcji szefa MS i PG. Prokuratura zarzuca byłemu ministrowi sprawiedliwości m.in., że kierował zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywał swoje stanowisko do działań o charakterze przestępczym. Ziobro miał popełnić 26 przestępstw, m.in. wydawać swoim podwładnym polecenia łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, ingerować w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczać do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.

Obecnie Ziobro objęty jest azylem politycznym i ochroną międzynarodową przez władze Węgier, które uznały, że grożą mu prześladowania polityczne. Decyzja ta zapadła w grudniu ub.r. Sam Ziobro oświadczył, że pozostanie za granicą do czasu, gdy „w Polsce zostaną przywrócone rzeczywiste gwarancje praworządności”.

Logo PAP Copyright

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA