środa, 23 maja 2018.
Strona główna > Kraj > Pomnik na tle

Pomnik na tle

Pomnik na tle
Data publikacji: 2018-05-10 21:01
Ostatnia aktualizacja: 2018-05-12 09:47
Wywietleń: 1011 327031

Zazwyczaj na plac Piłsudskiego w Warszawie trafiam, skręcając z Traktu Królewskiego. Tym razem jednak córka, mądre dziecko, poprowadziła mnie inaczej: od fantastycznej Hali Gwardii przez pałac Lubomirskich i przez Ogród Saski na tyły Grobu Nieznanego Żołnierza. „Patrz, mama, on tam jest, ten nowy pomnik, widzisz? Tam, na prawo. To dla ciebie trochę jak pielgrzymka, co? Masz znicze?”. Dzieciaki bywają złośliwe ;)

Odparłam, że żadna pielgrzymka, zniczy nie mam i że chcę tylko zrobić kilka zdjęć do gazety. Ale… Nie będę ukrywać, że wzruszenie odczuwałam. Mało kto jednak nie wzrusza się na placu Piłsudskiego. Już sam Grób Nieznanego Żołnierza wystarczy, żebym wpadła w patriotyczne uniesienie. Potem jeszcze poprawiny w postaci Krzyża Papieskiego i czujne spojrzenie pomnikowego Marszałka, w tle Teatr Wielki, Zachęta, Metropolitan sir Fostera, siedziba Garnizonu Warszawa… Zazwyczaj otrzeźwiająco działało zwrócenie wzroku w kierunku dawnego hotelu Victoria, obecnie bodaj Sofitel („Victoria hotel, hotel twoich snów” śpiewał zespół Kombi), tak absurdalnego w tym otoczeniu i tak bezpretensjonalnie brzydkiego, że wszelkie wzmożenia emocjonalne i narodowe natychmiast pierzchały. Teraz jednak… „tu zaszła zmiana w scenach mojego widzenia”. Teraz, kiedy w poszukiwaniu ratunku, równowagi duchowej i powrotu do naturalnego sarkazmu kieruje się wzrok na hotel, to… widzi się przede wszystkim pomnik Ofiar Katastrofy Smoleńskiej. Jest niewielki, ale nieinwazyjnie zdominował kawałek przestrzeni, przestrzeni wartej zdominowania, jako się rzekło.

Pomnik spokojny, minimalistyczny, elegancki. Charakterystyczne pomarańczowe hotelowe okna odbijają się w jego bryle, dając wrażenie zapalonych świec. Wokół monumentu ułożono szklane płyty. Widać przez nie wielki dół, rozkopaną ziemię. Trochę jakby zaglądać do grobu… Grobu, w którym jaśnieje 96 światełek. Dość nieoczekiwanie dało to efekt „oswajania” najmłodszych z budowlą – zaciekawione dzieciaczki na czworakach i z nosami szorującymi po szkle, piszcząc z radości, okrążają pomnik. Dorośli przeważnie milczą. Zapalają znicze, kładą kwiaty, ale oczywiście przede wszystkim fotografują. Na szczęście radiowóz z policjantami pilnującymi pomnika smoleńskiego wycofano z bezpośredniego sąsiedztwa monumentu pod budynek Garnizonu Warszawa.

Ulga. Takie jest pierwsze wrażenie. Szkoda, że tak późno, szkoda, że po tylu kłótniach, ale dobrze, że w końcu jest TEN pomnik. I to właśnie tu, w sercu Warszawy.

Schodzimy z córcią z placu Piłsudskiego w stronę Krakowskiego Przedmieścia. Jest akurat ten moment dnia, który my nazywamy zmierzchem, ale lepsze określenie mają Anglicy – twilight. Obracamy się, żeby jeszcze raz spojrzeć na pomnik. W tle dyskretnie kokietuje Narodowa Galeria Sztuki, dalej iglica PEKiN-u i „Żagiel” Libeskinda. Jest, jak być powinno.

Tekst i fot. Berenika LEMAŃCZYK

Pomnik na tle Pomnik na tle Pomnik na tle Pomnik na tle

Komentarze

do @ Jaruna
".."nawalone", żeby cytować mnie z pamięci"....http://24kurier.pl/blogi/janusz-lawrynowicz/najdluzsza-wojna/.Wpis z 2018-03-28 22:46:02
2018-05-12 09:15:42
Jarun
Ty psychol od pisania PO, rozbawiłeś mnie do łez. Cytujesz mnie jak Chińczyk Mao-Tse-Tunga (albo pisior -prezesa). Naprawdę trzeba mieć "nawalone", żeby cytować mnie z pamięci. Jednak większy pożytek byłby gdybyś uczył się (na pamięć) np. tureckiego. A propos uczenia się i zapamiętywania: leki brałeś?
2018-05-12 08:44:31
Nie ma to jak...
PO-mniki... z lat 1945-2015 - ktore tylko "co niektorym" sie PO-dobaly !!
2018-05-12 00:13:07
Jarun PO_trafi ..
nie tylko napisać; "a ja idu, szagaju pa Moskwie", PO_trafi także; " Panie Ławrynowicz (moja babcia miała nazwisko Ławrynowicz i pochodziła z wileńszczyzny !) powiedz pan tym redakcyjnym wałkoniom i pindom, że nie jestem (taka ich mać!! )robotem i żeby te bladzie ściągnęły z mego IP tego robota. Niech bliny ruszą żopu!"- zna "ruski" dobrze.
2018-05-11 13:02:11
8 pasażer
wszystkie te pomniki to taka minimalistyczna tandeta a sam plac również paskudny.
2018-05-11 10:44:15
Jarun
Pomnik to architektoniczny gniot, w dodatku postawiony z naruszeniem prawa (teren zabrany miastu!) Opis pani Bereniki jako żywo przypomina "a ja idu, szagaju pa Moskwie" i zatrzymanie się przed mauzoleum "ojca rewolucji".
2018-05-11 10:43:32
Andrzej
Dzieki za komentarz. Tak wlasnie jest!
2018-05-11 08:56:57
Tomek
koszmarek. Mógł se kaczynski na chacie takie schody postawić. Jak można tak oszpecać tereny miejskie. Rozumiem, że i kurier idzie po linii pisu - ale tu już przesadził z tym gloryfikowaniem tego koszmarka. Właśnie od dzisiaj przestaję już zaglądać na strony tego pisowego czytadła. Już nic od siebie porządnego nie potrafią napisać.
2018-05-11 07:58:38
Paweł
Mam podobne przemyślenia, polecam zobaczyć w realu. Dodam, że lista ofiar katastrofy jest alfabetyczna, bez funkcji, bez podziałów...
2018-05-10 23:23:07
Zdziwiony
Co to jest za wiadomość?
2018-05-10 23:02:14
Czesc Ich Pamieci - 10.04.2010 roku
To chyba trzeba wpierw zobaczyc z bliska na wlasne oczy... by moc sie od-PO-wiednio wy-PO-wiedziec...!!
2018-05-10 22:45:17

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
21
na godz. 15:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Zwiedzanie z prezydentem
Opóźnienia na szczecińskim dworcu
Otwarcie groty
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Joannie Walczak
W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy
„Mirosław Kwiatkowski niniejszym przeprasza za bezprawne naruszenie dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury, których to naruszeń dopuścił się w treści sporządzonych przez siebie artykułów pod tytułem: – „Biuro nieruchomości w przepompowni”, „Pośredników ci u nas dostatek”, „Wypaczone notarialne umowy”, „Notariusze naginali przepisy”, „Czarna dziesiątka mijającego roku”, „Chwasty tygodnia”, „Pośrednicy drwią z Temidy” oraz „Wyrok na notariusza” opublikowanych w Kurierze Szczecińskim odpowiednio w dniach 23 stycznia 2015 r., 13 lutego 2015 r., 27 listopada 2015 r., 28 grudnia 2015 r., 31 grudnia 2015 r., 9 września 2016 r. oraz 11 października 2016 r., a także stronie internetowej gazety, w których to artykułach zawarto nieprawdziwe i niesprawdzone informacje na temat sposobu świadczenia usług przez Pana Przemysława Rafała Chmurę, w czasie gdy wykonywał on zawód notariusza, oraz o rzekomych nieprawidłowościach, których miał się dopuścić przy świadczeniu tych usług. Mirosław Kwiatkowski zobowiązuje się również do poszanowania dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury.”