Pokojowa Nagroda Nobla dla Navanethem Pillay to sygnał, że społeczność międzynarodowa powinna wzmacniać istniejący porządek prawa międzynarodowego, a nie godzić się na zastępowanie go polityką siły — powiedział PAP dr Aleksander Gadkowski z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu (UAM).
Norweski Komitet Noblowski ogłosił w piątek, że za wysiłki na rzecz pokoju i prawa międzynarodowego laureatką tegorocznej Pokojowej Nagrody Nobla została południowoafrykańska prawniczka Navanethem „Navi” Pillay.
- To sygnał, że społeczność międzynarodowa powinna wzmacniać istniejący porządek prawa międzynarodowego, a nie godzić się na zastępowanie go polityką siły — skomentował dr Aleksander Gadkowski z Wydziału Prawa i Administracji UAM, który współtworzy Naukowy Think Tank PAP.
Naukowiec zaznaczył, że Pillay jest uznanym autorytetem prawa międzynarodowego. - Jej największe sukcesy wiążą się przede wszystkim z rozwojem międzynarodowego sądownictwa karnego — dodał.
Dr Gadkowski podkreślił, że noblistka stała się jedną z bardziej rozpoznawalnych postaci w dziedzinie międzynarodowej ochrony praw człowieka i międzynarodowego sądownictwa karnego.
- Dlatego w przypadku tej laureatki możemy odsunąć na bok dywagacje o politycznym kontekście przyznania nagrody. Uhonorowanie Pillay wydaje się jak najbardziej zasadne z punktu widzenia jej dorobku w dziedzinie prawa międzynarodowego i ochrony praw człowieka — powiedział ekspert.
Prawnik podkreślił, że noblistka uczestniczyła w wydaniu jednego z najbardziej przełomowych orzeczeń międzynarodowego prawa karnego, w którym uznano, iż gwałt i przemoc seksualna — przy spełnieniu odpowiednich przesłanek — mogą stanowić akt ludobójstwa.
- Cały jej dorobek pokazuje, jak istotną rolę w ochronie praw człowieka odgrywają międzynarodowe instytucje sądowe i mechanizmy odpowiedzialności za zbrodnie międzynarodowe — zaznaczył naukowiec.
W jego ocenie przyznanie Pokojowej Nagrody Nobla Pillay dotyczy nie tylko uhonorowania jej wieloletniej działalności, ale ma także przypomnieć o znaczeniu prawa międzynarodowego we współczesnym świecie.
Ekspert dodał, że w ostatnich latach coraz częściej można zaobserwować naruszania podstawowych zasad prawa międzynarodowego oraz podważanie autorytetu instytucji międzynarodowych.
- Tymczasem trwały pokój nie może opierać się tylko na politycznych porozumieniach czy równowadze sił. Musi mieć również oparcie w prawie i poszanowaniu wynikających z niego zobowiązań. I tutaj warto zwrócić uwagę, że Komitet Noblowski podkreślił prewencyjne znaczenie instrumentów prawa międzynarodowego. Mogą one nie tylko służyć rozliczaniu sprawców najpoważniejszych zbrodni, ale też zapobiegać przemocy i konfliktom — zaznaczył dr Gadkowski.
Navanethem Pillay urodziła się w Durbanie w RPA, w rodzinie pochodzenia indyjskiego. Jako prawniczka przeciwstawiała się apartheidowi i broniła m.in. Nelsona Mandeli. Później była sędzią Międzynarodowego Trybunału Karnego dla Rwandy i Międzynarodowego Trybunału Karnego oraz Wysoką Komisarz ONZ do spraw Praw Człowieka. Odegrała istotną rolę w historycznym orzeczeniu Trybunału dla Rwandy, który uznał, że gwałty i przemoc seksualna mogą wyczerpywać znamiona zbrodni ludobójstwa. Przyczyniła się również do przełomu w ściganiu osób winnych podżegania do ludobójstwa poprzez propagandę.
Pokojowa Nagroda Nobla jest przyznawana od 1901 r. Do tegorocznej nagrody zgłoszono 287 kandydatów: 208 osób i 79 organizacji.