Niedziela, 22 marca 2026 r. 
REKLAMA

Na stacji uruchomił hamulec pociągu towarowego relacji Szczecin-Dorohusk (akt. 1)

Data publikacji: 17 lutego 2026 r. 12:56
Ostatnia aktualizacja: 17 lutego 2026 r. 15:11
Na stacji uruchomił hamulec pociągu towarowego relacji Szczecin-Dorohusk
Fot. archiwum  

Prokuratura Okręgowa w Lublinie prowadzi postępowanie w sprawie Mołdawianina zatrzymanego na stacji kolejowej w Puławach po tym, jak uruchomił hamulec ręczny w trzech wagonach pociągu towarowego relacji Szczecin-Dorohusk. Mężczyzna miał przy sobie m.in. telefony komórkowe, sprzęt elektroniczny i karty SIM.

REKLAMA

- Postępowanie w tej sprawie prowadzi wydział ds. wojskowych Prokuratury Okręgowej w Lublinie – poinformował we wtorek PAP rzecznik prasowy tej prokuratury prok. Marek Zych.

Wyjaśnił, że obecnie prokurator zabezpiecza materiały dowodowe w tej sprawie. Po ich zgromadzeniu i analizie zapadnie decyzja dotycząca wszczęcia śledztwa i kierunku prowadzonego postępowania. – Ewentualne czynności z osobą zatrzymaną będą wykonywane najprawdopodobniej w środę - zaznaczył Zych.

Na tym etapie postępowania prokuratura nie udziela innych informacji.

25-letni Mołdawianin został zatrzymany w poniedziałek na stacji kolejowej w Puławach po tym, jak uruchomił hamulec ręczny w wagonach towarowych pociągu relacji Szczecin-Dorohusk. W składzie pociągu były cysterny z ropą.

We wtorek komendant główny policji gen. insp. Marek Boroń przekazał, że mężczyzna uruchomił hamulec ręczy w trzech wagonach.

- Badamy teraz okoliczności, w jakim momencie ta osoba wsiadła do tego wagonu i jaki był jej cel, a także dlaczego zostały zablokowane przez niego trzy wagony. Ta sytuacja mogła doprowadzić do wyklejenia pociągu i do katastrofy - powiedział komendant.

Zaznaczył, że służby sprawdzają, w jakich okolicznościach przybył do Polski i jakie było jego zadanie tutaj. Dodał, że mężczyzna dzień przed zdarzeniem przyjechał z Ukrainy, przez przejście graniczne w Terespolu. - Wszystko wskazuje na to, że chciał wrócić na Ukrainę - powiedział Boroń.

- Obsługa pociągu nie wiedziała, że obcy mężczyzna jest w którymś z wagonów. Zostaliśmy poinformowani o zdarzeniu w momencie, kiedy mężczyzna podszedł do maszynisty i chciał, żeby ten umożliwił mu przejazd do Dorohuska. Obsługa nie zgodziła się i on potem zablokował wagony - wyjaśnił komendant.

W chwili zatrzymania mężczyzna chował się pomiędzy wagonami, na jednym z podestów. Policjanci na miejscu przy Mołdawianinie znaleźli torbę, w której były m.in. telefony komórkowe, sprzęt elektroniczny, karty SIM, powerbank. 25-latek miał dokumenty w języku rosyjskim.

Rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie podinsp. Andrzej Fijołek poinformował PAP, że pociąg został sprawdzony, nie znaleziono materiałów niebezpiecznych.

Interwencję na stacji kolejowej w Puławach podjął patrol złożony z policjantów, żołnierza WOT i funkcjonariusza Służby Ochrony Kolei w ramach operacji TOR.

Logo PAP Copyright

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA