wtorek, 07 kwietnia 2020.
Strona główna > Kraj > Brak porozumienia ws. podwyżek dla nauczycieli. W środę dalsze rozmowy

Brak porozumienia ws. podwyżek dla nauczycieli. W środę dalsze rozmowy

Brak porozumienia ws. podwyżek dla nauczycieli. W środę dalsze rozmowy
Data publikacji: 2019-04-02 23:14
Ostatnia aktualizacja: 2019-04-05 11:32
Wywietleń: 859 383787

Oświatowa "Solidarność" jest gotowa do podpisania porozumienia z rządem, ale chcemy porozumienia ze wszystkimi centralami związkowymi – powiedziała we wtorek po kolejnej turze rozmów wicepremier Beata Szydło. Rząd jest otwarty na kontynuację rozmów – podkreśliła.

We wtorek w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" odbyło się kolejne nadzwyczajne posiedzenie Prezydium Rady Dialogu Społecznego o sytuacji w oświacie. Odbyło się w dwóch turach: porannej i popołudniowej. Trwało razem ponad pięć i pół godziny.

Po porannym spotkaniu wicepremier Beata Szydło poinformowała dziennikarzy, że oprócz dotychczasowych propozycji strona rządowa przedstawiła związkowcom nową propozycję wzrostu wynagrodzeń nauczycieli.

- Strona rządowa zaproponowała dzisiaj nieco inne ukształtowanie wzrostu wynagrodzeń – na zasadzie zmiany w rozdysponowaniu dodatków – powiedziała Szydło. - Czyli tym samym wzrost wynagrodzeń w tej samej puli, która jest przeznaczona w tej chwili, kształtować się będzie na wyższym poziomie, czyli we wrześniu nie na poziomie pięciu, lecz dziewięciu procent wzrostu wynagrodzenia – poinformowała wicepremier.

Jak zaznaczyła, to "dobra propozycja, ona jest przede wszystkim w tej chwili możliwa". - Pozostaje nam zakończyć te rozmowy, będą się one toczyły po południu. Jesteśmy gotowi rozmawiać nawet i w kolejnych dniach – jeżeli będzie taka potrzeba – zaznaczyła Szydło.

Strona związkowa wskazywała, że proponowany przez rząd wzrost podwyżek dla nauczycieli będzie sfinansowany ze środków zarezerwowanych na planowane dodatki dla nauczycieli za wyróżniającą się pracę. Rząd chciał, aby wysokość tego dodatku zależała od stopnia awansu zawodowego i wynosiła docelowo od 200 zł do 500 zł. Ponieważ rząd wycofał się z nowych zasad oceniania dla nauczycieli, dodatki te prawdopodobnie nie będą wypłacane.

Przewodniczący Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" Ryszard Proksa po porannym posiedzeniu RDS poinformował, że "Solidarność wyraża umiarkowany optymizm". - Nasze minimum negocjacyjne jest zrealizowane, ale oczywiście czekamy na efekty negocjacji, które złożyli koledzy z ZNP i Forum Związków Zawodowych; jeżeli będzie jeszcze lepiej, to jak najbardziej przyjmiemy tę propozycję – podkreślił.

Z kolei prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz i Sławomir Wittkowicz z Forum Związków Zawodowych poinformowali, że przedstawili rządowi nową propozycję. - Zeszliśmy z oczekiwania 1000 złotych podwyżki (od stycznia tego roku – PAP) i zaproponowaliśmy 30-procentowy wzrost wynagrodzeń – powiedział Wittkowicz.

Jak wyjaśniła Szydło, przerwę w obradach RDS, które rozpoczęły się o godzinie 8.00 i trwały dwie godziny, zarządzono, aby strony mogły ustosunkować się do przedstawionych propozycji.

Obrady wznowiono po godzinie 16.00. Po tej turze rozmów, która trwała trzy godziny, wicepremier poinformowała dziennikarzy, że oświatowa "Solidarność" jest gotowa do podpisania porozumienia z rządem. Odniosła się też do propozycji ZNP i FZZ, czyli podwyżki o 30 proc. Jak mówiła, "niewiele ona odbiega od tej propozycji poprzedniej, czyli 1000 zł". Podała, że zrealizowanie jej oznacza koszt dla budżetu państwa w wysokości 12 mld zł. Wcześniej MEN podawało, że wzrost wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli od stycznia 2019 r. o 1000 zł brutto to koszt 17 mld zł.

- Natomiast, tak jak wcześniej deklarowałam, chcemy podpisać porozumienie ze wszystkimi centralami związkowymi. W związku z tym rząd jest otwarty na to, by rozmowy kontynuować. Jutro spotykamy się tutaj o godz. 13.00 – powiedziała Szydło.

- Ponieważ nie ustaliliśmy dziś stanowiska, poprosiłam stronę związkową, żeby rozważyła możliwość zawieszenia strajku na czas egzaminów, żeby protest był oczywiście kontynuowany, jeżeli takie jest stanowisko związków, ale na czas egzaminów, żeby ten protest został zawieszony – powiedziała wicepremier.

(PAP)

Fot. PAP/Jakub Kamiński

 

Komentarze

A ciekawe co wyjdzie
Jak w koncowym Etapie wyjdze jednak ze... PO-rozumie-Nie ??
2019-04-03 22:49:54
Hmm
Wczesniej w latach 1945-2015 czyli prawie przez 70 lat... Prawica Walczyla z Lewica - a teraz od 3,5 roku jest odwrotnie i Lewica probuje "POKO-ny-wac-jako-tako"... Prawice !/?
2019-04-03 22:43:34
Jarun-ku
A Ty rowniez PO-patrz... w Duze Lustro i PO-dsumuj rowniez Siebie ! No Smialo...
2019-04-03 22:30:24
Jarun
Po Szydło widać, że każde stanowisko ją przerasta. A po Rafalskiej widać, że jest wredna, zawzięta, nienawistna.
2019-04-03 15:00:41
nic nowego
Jak widzę przybudówka PiSu Solidarność już się sprzedała i porzuciła nauczycieli
2019-04-03 09:34:45
pipi
"..poprosiłam stronę związkową, żeby rozważyła możliwość zawieszenia strajku na czas egzaminów," - prosiła "pisiara"....Zgadnijcie czy "totalni opozycjoniści" zgodzą się na owe proszenie? Zbieram zakłady.
2019-04-03 06:34:16

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
15
na godz. 15:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Wiadomości Szczecin

 
CZYTAJ WIĘCEJ

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Filmy

Wojsko dla szpitala

Nekrologi

Z dostawą do domu

Sonda

Czy zakaz wstępu do lasów pomaga zwalczać epidemię koronawirusa?

W Kurierze Szczecińskim
Pierwsza strona
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie