Trzy polskie przedsiębiorstwa żeglugowe postanowiły zakończyć rywalizację na trasach do Skandynawii i stworzyć wspólną markę. Od 30 marca 2026 roku Polferries, Unity Line i Euroafrica prowadzić będą sprzedaż biletów pod szyldem POLSCA Baltic Ferries. To największa konsolidacja w historii polskiej żeglugi promowej.
Rynek promowy na Morzu Bałtyckim od lat zdominowany jest przez kilku dużych graczy ze Skandynawii i krajów nadbałtyckich. Polscy armatorzy, działając osobno z flotami liczącymi po kilka jednostek, mieli ograniczone możliwości konkurowania z operatorami dysponującymi znacznie większym kapitałem i zapleczem logistycznym. Powołanie spółki POLSCA S.A. i uruchomienie wspólnej marki POLSCA Baltic Ferries ma tę sytuację zmienić.
Od 30 marca sprzedaż dla wszystkich kategorii klientów — cargo, pasażerów indywidualnych, partnerów biznesowych i agentów — prowadzona będzie w jednym, zintegrowanym systemie rezerwacji. Oznacza to koniec odrębnych portali i ofert trzech armatorów, którzy dotychczas funkcjonowali jako konkurenci, choć niekiedy obsługiwali te same trasy w zbliżonych godzinach.
Połączona flota obejmie 11 promów ro-pax realizujących regularne kursy między Polską a Szwecją. W ofercie znajdą się połączenia ze Świnoujścia do Ystad i Trelleborga oraz z Gdańska do Nynäshamn. Spółka zapowiada ponadto uruchomienie nowego kierunku Gdańsk-Karlshamn, które planowane jest na pierwszą połowę 2026 roku.
Jednym z głównych argumentów przytaczanych przez twórców nowej struktury jest eliminacja zjawiska, które w żargonie branżowym określa się jako kanibalizację własnych tras.
- Łącząc obszary sprzedaży, operacji oraz zarządzania flotą, ograniczamy koszty i jednocześnie eliminujemy zjawisko wzajemnej konkurencji na tych samych trasach - mówi Paweł Pluto-Prądzyński, dyrektor Unity Line oddział Polska. - Dotychczas zdarzało się, że promy różnych polskich operatorów wypływały na tej samej linii w bardzo krótkich odstępach czasu. W okresach wysokiego popytu było to uzasadnione, jednak przy niższym obłożeniu prowadziło do nieefektywnego wykorzystania floty. Dzięki współpracy możemy optymalnie zarządzać ruchem – jeden statek obsługuje zapotrzebowanie rynku, a pozostałe jednostki mogą być kierowane na inne linie, gdzie generują dodatkowe przychody.
Piotr Redmerski, prezes zarządu Polskiej Żeglugi Bałtyckiej S.A. - operującej pod marką Polferries - wskazuje, że rozproszenie floty między trzech odrębnych operatorów było istotną barierą rozwoju.
- Floty poszczególnych armatorów liczą dziś po kilka jednostek, co w realiach europejskiego rynku promowego znacząco ogranicza możliwości rozwoju. Połączony potencjał kilkunastu statków otwiera przed nami realną perspektywę ekspansji na nowe rynki oraz uruchamiania kolejnych połączeń — podkreśla Redmerski. - Połączenie silnych kapitałowo partnerów, przy wsparciu Skarbu Państwa, oznacza także większą stabilność finansową, większą zdolność inwestycyjną oraz wzrost zaufania partnerów biznesowych i instytucji finansowych. To fundament dalszego rozwoju polskiej żeglugi promowej na Bałtyku
Konsolidacja ma przynieść wymierne skutki zarówno dla klientów indywidualnych, jak i biznesowych. Pasażerowie zyskają dostęp do szerszego rozkładu rejsów w jednym miejscu, a spółka zapowiada rozbudowę programu lojalnościowego. Dla przewoźników i operatorów logistycznych korzystających z połączeń cargo priorytetem ma być uproszczenie procedur i większa przewidywalność operacyjna. Partnerzy biznesowi i agenci podróży mają otrzymać ujednolicony model współpracy, eliminujący konieczność utrzymywania odrębnych relacji handlowych z trzema różnymi podmiotami.
(k)