Wtorek, 25 sierpnia 2026 r. 
REKLAMA

Koniec pewnej epoki. „Silesia” trafia na złom

Data publikacji: 31 lipca 2026 r. 17:23
Ostatnia aktualizacja: 31 lipca 2026 r. 17:23
Koniec pewnej epoki. „Silesia” trafia na złom
Silesia – widokówka ze zbiorów Wojciecha Sobeckiego.  

Po 47 latach eksploatacji, zbudowany w Stoczni Szczecińskiej im. Adolfa Warskiego prom „Silesia” trafia do stoczni złomowej w Alang w Indiach. „Silesia” była drugim po „Pomeranii” promem zbudowanym w Szczecinie dla Polskiej Żeglugi Bałtyckiej. Prom miał 127,63 metrów długości, 19,45 m szerokości i zanurzenie 5,42 m. Na swój pokład mogła zabrać około 1000 pasażerów oraz 270 samochodów osobowych lub 26 ciężarówek.

REKLAMA

Banderę na nowej jednostce podniesiono w czerwcu 1979 roku. W pierwszy rejs „Silesia” popłynęła 30 czerwca 1979 roku ze Świnoujścia do Ystad, pod dowództwem kapitana Krzysztofa Meissnera.

Matką chrzestną statku była prof. Bożena Hager-Małecka, jedna z najwybitniejszych polskich pediatrów, zasłużona w leczeniu ołowicy u dzieci. Jej życie pokazał zrealizowany dla Netflixa film Macieja Pieprzycy „Ołowiane dzieci”.

W swojej długiej historii „Silesia” obsługiwała linie ze Świnoujścia do Ystad, ale pływała także z Trójmiasta do Karlskrony i Nynashamn.

W 2005 roku prom sprzedano greckiemu armatorowi GA Ferries. Nowy właściciel zmienił nazwę jednostki na „Felicia”. Później prom trafił do ukraińskiego operatora Ukrferry, gdzie otrzymał nazwę „Yuzhnaya Palmyra” i obsługiwał połączenie między Odessą a Stambułem.

W 2010 roku statek ponownie sprzedano. Tym razem nabywcą był włoski armator z Bari, który zmienił nazwę promu na „Adriatic I” i skierował jednostkę na linię między włoskim Bari a Dures w Albanii.

W 2012 roku statek aresztowano na Sycylii za długi armatora. 

W 2018 roku dawna „Silesia” pod nazwą „Galaxy” pływała w barwach Africa Morocco Link między Sycylią a Pantellerią. W 2020 roku prom miał być wykorzystany jako pływający hotel dla migrantów u wybrzeży Malty, ale ostatecznie zrezygnowano z tego pomysłu.

Po 47 latach służby w barwach różnych armatorów i pod banderami różnych państw statek trafił do stoczni złomowej, kończąc tym samym ważną epokę w polskim przemyśle stoczniowym. ©℗

Wojciech Sobecki

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA