czwartek, 24 maja 2018.
Strona główna > Akcje Kuriera > Kurier Morski > Stocznia się odradza

Stocznia się odradza

Stocznia się odradza
Data publikacji: 2017-12-28 12:50
Ostatnia aktualizacja: 2017-12-28 12:56
Wywietleń: 788 307034

Ostatni miesiąc 2017 roku był szczególny dla Szczecińskiego Parku Przemysłowego – Stoczni Szczecińskiej. Podpisano dwa listy intencyjne z armatorami (niemieckim i polskim) dotyczące budowy niedużych masowców. W nowym roku należy się spodziewać podpisania kontraktów i rozpoczęcia produkcji. To znak, że stocznia się odradza.

– Jest to wielki dzień dla stoczni, nowe otwarcie, nowe życie, pierwsze otwarcie portfela zamówień Stoczni Szczecińskiej – mówił 6 grudnia prezes SPP Andrzej Strzeboński, kiedy to podpisano porozumienie z niemieckim armatorem Monterola Shipping Company na budowę czterech (z opcją czterech kolejnych) coasterów, czyli uniwersalnych masowców do żeglugi przybrzeżnej.

Nowy statek ma mieć ok. 90 m długości, 13,6 m szerokości, nośność 2800 ton, moc silnika 1600 kW.

– Cieszę się, że stocznia wraca tym statkiem na rynek armatorski – zaznaczył Camilo Monterola, dyrektor zarządzający niemieckiego armatora, dodając, że audytorzy sprawdzili Stocznię Szczecińską pod względem wytwórczym, technicznym i finansowym.

Zawarcie kontraktu nastąpi prawdopodobnie w lutym 2018 r., a rok później pierwsza jednostka zostanie przekazana armatorowi. Koncepcję wykonało biuro projektowe Nelton. Kontrakt dokładnie określi termin, sposób wytworzenia, cenę i finansowanie. Podpisze go SPP – Stocznia Szczecińska jako główny wykonawca. Do produkcji włączy pracowników firm skupionych w Szczecińskim Konsorcjum Okrętowym, zgodnie z zapowiedziami prezesa SPP z wiosny 2016 roku.

Podobnie ma być w przypadku kolejnego zlecenia. Szczeciński armator Baltramp Ship chce zamówić w Stoczni Szczecińskiej budowę morsko-rzecznych jednostek o nośności 5000 ton, długości 89 m i szerokości 15 m. List intencyjny w tej sprawie podpisano 14 grudnia, a w połowie przyszłego roku można się spodziewać zawarcia kontraktu.

– Po 25 latach działalności jesteśmy w stanie zlecić budowę nowych statków – mówił Robert Tuziak z zarządu Baltrampu. – Podwójna radość, że ten list intencyjny możemy podpisać z tutejszą stocznią. Ma ona zdolność i moce. Naszą intencją jest zamówienie dwóch sztuk, w opcji kolejnych dwóch. Budowa jednej potrwa ok. 12 miesięcy. Planujemy pewne innowacje. Projekt koncepcyjny zleciliśmy firmie Westcon. Następny będzie projekt ofertowy.

Jak podkreślił A. Strzeboński, nowe statki zostaną wyprodukowane w formule „zaprojektuj i zbuduj”.

– Armator pracuje nad finansowaniem – dodał. – Jest to działanie biznesowe i musi przynosić zysk. Na tym kontrakcie chcemy przetestować ustawę stoczniową.

Od kwietnia 2016 r. SPP (Stocznia Szczecińska), już pod nowym zarządem, osiąga zyski i ma trwałą rentowność. W tym czasie spółka zaangażowała na inwestycje ponad 8 mln zł własnych środków. Odtworzono majątek i infrastrukturę stoczniową: w sektorze energetyki, technologii i urządzeń wodowaniowych.

– Zainwestowano szczególnie w przywrócenie pełnej sprawności energetycznej stoczni i wdrożenie energooszczędnych rozwiązań w obsłudze uruchomionych procesów technologicznych – wyliczał Henryk Pająk, dyrektor ds. technicznych w spółce. – Kolejne inwestycje dotyczą tzw. transportu poziomego: zakupiono przyczepy do transportu ciężkich, 20-tonowych elementów oraz sztaplarkę czołową. Wyremontowano urządzenia dźwigowe o łącznym udźwigu 4600 ton, które są utrzymywane w ciągłej sprawności i poddawane okresowym przeglądom przez Urząd Dozoru Technicznego. Przywrócono pełną zdolność technologiczną ciągu wstępnej obróbki blach oraz ciągu wstępnej obróbki profili w zakresie czyszczenia i malowania. Ponadto przywrócono w stoczni zasilanie sprężonego powietrza, które było zdewastowane i szczątkowe. Odtworzono system przeciwpożarowy.

Modernizację przeszedł ośrodek czyszczenia i malowania sekcji. W maszynowni wykonano odpylacze. Wykluczono technologię pyłotwórczą. Koszt inwestycji w samej maszynowni wyniósł milion zł.

– Wszystkie nakłady poniesione na prace remontowe i modernizacyjne pochodzą ze środków wypracowanych przez spółkę – podkreślił A. Strzeboński. – Nie otrzymaliśmy żadnej pomocy publicznej od jakichkolwiek podmiotów państwowych.

Dodał, że linia technologiczna kompaktowej stoczni – od czarnej blachy, przez czyszczenie, wstępną obróbkę, cięcie i gięcie blachy, prefabrykację, konserwację, czyszczenie i malowanie sekcji, montaż na pochylni, wodowanie i postawienie przy nabrzeżu – jest uruchomiona. Brakuje ciągu spawania płatów, bo istniejący został w poprzednich latach pocięty na złom.

– Aby zakład doprowadzić do należnego mu miejsca na rynku producentów okrętowych, potrzeba jeszcze zainwestować kilkadziesiąt milionów zł – powiedział prezes.

W przyszłym roku (za ok. 6 mln zł) ma powstać ośrodek sprężania powietrza dla całej stoczni.

SPP ma blisko 70 najemców. Łącznie na terenie stoczni pracuje ok. 2 tys. osób.

– Firmy z nami współpracują, mają umowy zawarte na czas nieokreślony, są naszymi partnerami – zaznaczył A. Strzeboński. – To nasz ośrodek obróbki stali, obiekty energetyczne, ośrodek czyszczenia i malowania sekcji czy pochylnia służą temu, żeby ich przedsięwzięcia były możliwe do wykonania.

Tekst i fot. Elżbieta KUBOWSKA

Na zdjęciu: Pod koniec września br. w SPP - Stoczni Szczecińskiej zwodowano innowacyjny prom mający blisko 60 m długości i ok. 13 m szerokości. Jego masa to ok. 650 ton. Głównym wykonawcą jednostki o napędzie elektrycznym była duńska stocznia Søby Værft, a podwykonawcami - szczecińskie firmy Spawrem i Ridson. Według prezesa A. Strzebońskiego (na zdjęciu), obecnie roczny przerób stali w Stoczni Szczecińskiej wynosi 70-80 tys. ton, a docelowe możliwości to 120 tys. ton.

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
14
na godz. 00:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Zwiedzanie z prezydentem
Opóźnienia na szczecińskim dworcu
Otwarcie groty
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Joannie Walczak
W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy
„Mirosław Kwiatkowski niniejszym przeprasza za bezprawne naruszenie dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury, których to naruszeń dopuścił się w treści sporządzonych przez siebie artykułów pod tytułem: – „Biuro nieruchomości w przepompowni”, „Pośredników ci u nas dostatek”, „Wypaczone notarialne umowy”, „Notariusze naginali przepisy”, „Czarna dziesiątka mijającego roku”, „Chwasty tygodnia”, „Pośrednicy drwią z Temidy” oraz „Wyrok na notariusza” opublikowanych w Kurierze Szczecińskim odpowiednio w dniach 23 stycznia 2015 r., 13 lutego 2015 r., 27 listopada 2015 r., 28 grudnia 2015 r., 31 grudnia 2015 r., 9 września 2016 r. oraz 11 października 2016 r., a także stronie internetowej gazety, w których to artykułach zawarto nieprawdziwe i niesprawdzone informacje na temat sposobu świadczenia usług przez Pana Przemysława Rafała Chmurę, w czasie gdy wykonywał on zawód notariusza, oraz o rzekomych nieprawidłowościach, których miał się dopuścić przy świadczeniu tych usług. Mirosław Kwiatkowski zobowiązuje się również do poszanowania dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury.”