Tłumy Szczecinian i nie tylko oglądały w miniony weekend cumujący w Szczecinie nowy prom „Jantar Unity”. To najnowocześniejsza jednostka tego typu na Bałtyku.
Prom napędzają cztery silniki zasilane skroplonym gazem ziemnym LNG, wspomagane systemem bateryjnym w układzie hybrydowym. W praktyce oznacza to cichszą pracę, mniejsze zużycie paliwa i znacząco niższą emisję spalin w porównaniu do starszych promów napędzanych wyłącznie olejem napędowym. To ekologiczny system nowej generacji, spełniający najwyższe normy emisji.
Konstrukcja kadłuba oraz systemy stabilizujące, zaprojektowane zgodnie z normami SOLAS, mają gwarantować wysoki poziom bezpieczeństwa i stabilną żeglugę nawet w trudnych warunkach pogodowych. Twórcy promu zapewniają, że nowoczesne systemy balastowe i napędowe skutecznie redukują przechyły i kołysanie jednostki, znacząco poprawiając komfort podróży. Cichszy napęd i ograniczone drgania przekładają się na spokojniejszą podróż, mniejszy hałas w przestrzeniach pasażerskich oraz wyższy komfort snu i odpoczynku.
Prom ma pływać ze Świnoujścia do Trelleborga oraz Ystad w Szwecji. „Jantar Unity” ma prawie 200 metrów długości i ponad 32 metry szerokości. Może przewieźć 400 pasażerów i 270 standardowych ciężarówek przy maksymalnej prędkości 19 węzłów. Załoga liczy 50 osób, co zapewnia sprawną obsługę pasażerów i ładunków. Pasażerowie mogą korzystać z kabin w standardzie hoteli 3-4 gwiazdkowych. Prom budowało 10 tys. osób. Jest największym statkiem, jaki zacumował w Szczecinie po 1945 roku.
W sobotę (17 bm.) „Jantar Unity” został ochrzczony. Dużym zainteresowaniem cieszył się chrzest statku, który został zorganizowany z udziałem Orkiestry Wojskowej ze Świnoujścia. Butelkę szampana o kadłub statku ceremonialnie rozbiła matka chrzestna jednostki, Miłosława Błaszyk-Zjawińska. Wieczorem przygotowano widowisko multimedialne. Wizualizacje wyświetlane na kadłubie jednostki opowiadały trochę o samym statku, a trochę o Szczecinie.
W niedzielę „Jantar Unity” można było zwiedzać. Przed promem ustawiła się gigantyczna kolejka. Sięgała do kapitanatu portu. Chętnych nie powstrzymał nawet mróz. Podczas sześciogodzinnego dnia otwartego w niedzielę jednostkę odwiedziło ponad pięć tysięcy osób. Wiele osób odeszło z kwitkiem.
Goście odwiedzali m.in. mostek kapitański, pokłady pasażerskie i z kabinami. Trasa zwiedzania trwała około pół godziny i pozwalała zajrzeć w najważniejsze przestrzenie promu.
Pierwszy rejs z pasażerami zaczął się we wtorek na trasie Świnoujście – Trelleborg. „Jantar Unity” pływać będzie zamiennie z promem „Epsilon” w cotygodniowych rozkładach. ©℗
(K)
Ciekawostki
* Przy maksymalnym załadowaniu wyporność promu wynosi 26 127 ton.
* Prędkość maksymalna to 19 węzłów, eksploatacyjna to 14 węzłów.
* Prom będzie bunkrowany w Świnoujściu. Cysterna dostarcza około 19 ton paliwa. Dwie cysterny wystarczają na podróż do Trelleborga.
* W sytuacjach krytycznych prom staje się szalupą dla samego siebie, co pozwala na bezpieczny powrót do portu.
* Koszt budowy wyniósł około 250 mln euro.
* W budowie promu brało udział 10 tys. osób. Wszystkie nazwiska pracowników są znane, ponieważ funkcjonował system kontroli dostępu i nikt bez rejestracji nie mógł wejść na budowaną jednostkę.
* Na promie jest zainstalowanych ponad 15 tys. różnego rodzaju urządzeń.
* Aby zbudować prom, przepracowano 3,5 mln roboczogodzin.
* Na statku położono prawie 900 km kabli.
* Długość spoin kadłuba, które położono na statku, wynosi 364 km - to jest prawie dokładnie tyle, ile wynosi odległość ze szczecińskich Wałów Chrobrego do Gdańskiej Stoczni Remontowej.
(ws)
