Czwartek, 19 marca 2026 r. 
REKLAMA

Bezpieczeństwo na morzu. Konferencja Stowarzyszenia Kobiet Sektora Morskiego [GALERIA]

Data publikacji: 19 marca 2026 r. 11:45
Ostatnia aktualizacja: 19 marca 2026 r. 12:01
Bezpieczeństwo na morzu. Konferencja Stowarzyszenia Kobiet Sektora Morskiego
Fot. Wojciech SOBECKI  

W Morskim Centrum Nauki odbyła się konferencja „Okiem Klasyfikatora – bezpieczeństwo na morzu, współpraca i wspólne oczekiwania”. Organizatorem tego ciekawego i potrzebnego spotkania było Stowarzyszenie Kobiet Sektora Morskiego – Women Beyond Horizon.

REKLAMA

Podczas konferencji rozmawiano o tym, jak w codziennej praktyce wygląda współpraca między armatorami, stoczniami, administracją morską oraz towarzystwami klasyfikacyjnymi, które odpowiadają za nadzór techniczny nad statkami.

Bardzo interesująco przedstawiono rolę klasyfikatorów w zapewnianiu bezpieczeństwa jednostek pływających, zaprezentowano także najczęstsze wyzwania pojawiające się podczas odbiorów technicznych i inspekcji na statkach, rozmawiano również o roli komunikacji między przedstawicielami klasyfikatorów a armatorami, a także o dobrych praktykach, które ułatwiają współpracę armatorów, towarzystw klasyfikacyjnych i przedstawicieli administracji morskiej.

Panelistami, którzy wzięli udział w dyskusji, byli: Joanna Maj, reprezentująca Polski Rejestr Statków, Agata Hoppe z Urzędu Morskiego w Szczecinie, kpt. ż.w. Krzysztof Czaplicki z Polskiej Żeglugi Morskiej, Jakub Stachów, reprezentujący Bureau Veritas oraz Justyna Oleksiuk z DNV Poland.

Każdy z uczestników wprowadził do dyskusji własną perspektywę, od armatora, przez administrację morską, po instytucje odpowiedzialne za klasyfikację i inspekcje statków.

Dyskutanci zwracali uwagę na fakt, że wystawienie jakiegokolwiek certyfikatu dla statku niesie za sobą ogromną odpowiedzialność towarzystwa klasyfikacyjnego, podkreślając jednocześnie, że certyfikaty to nie są tylko dokumenty, to dowody, które poświadczają, że życie załogi jest chronione, a statek może być bezpiecznie eksploatowany.

– Armator, wybierając klasyfikatora dla swojej jednostki, kieruje się renomą i doświadczaniem towarzystwa klasyfikacyjnego, ocenia przebieg wcześniejszej współpracy, jeśli taka była oraz zwraca uwagę na możliwość komunikacji z inspektorami, ponieważ ten ostatni czynnik ułatwia bardzo pracę i znacząco przyspiesza czynności, które każda ze stron powinna wykonać w konkretnej sytuacji – powiedział kpt. ż.w. Krzysztof Czaplicki.

Od projektu do wyjścia w morze

Kontakt z towarzystwem klasyfikacyjnym rozpoczyna się już na etapie projektowania jednostki, kiedy biuro wykonujące projekt składa go do towarzystwa klasyfikacyjnego. Na tej podstawie klasyfikator ustala, czy projekt jest zgodny z przepisami i konwencjami.

Po sprawdzeniu szczegółowych wymagań, dotyczących poszczególnych części jednostki przez inspektorów branżowych, dokumentacja może zostać zatwierdzona przez towarzystwo klasyfikacyjne.

– Na początku życia statku pojawiają się certyfikaty produktów, elementów wyposażenia, ponieważ o takie dokumenty ubiegają się huty, producenci wyposażenia okrętowego, dostawcy mebli, armatury, a więc firmy, których urządzenia zostaną zainstalowane na statku – mówił Jakub Stachów, reprezentujący Bureau Veritas.

Urządzenia poddawane są specjalistycznym testom, których celem jest sprawdzenie, czy będą mogły być użytkowane w trudnych warunkach morskich.

W następnej kolejności towarzystwa klasyfikacyjne wydają certyfikaty dla statku. Takie dokumenty jednostka otrzymuje po zakończeniu prób morskich. Jest do grupa dokumentów powiązana z aktualnie obowiązującymi przepisami i konwencjami morskimi, ponieważ tylko posiadając takie zaświadczenia, jednostka może wyruszyć w swój pierwszy rejs.

Certyfikaty klasowe wydawane są na okres maksymalnie pięciu lat. Po tym czasie powinno nastąpić tzw. odnowienie klasy, obejmujące sprawdzenie najważniejszych urządzeń i systemów na statku.

Przeglądy klasowe wykonywane są w stoczniach, ponieważ tylko tam można dokładnie ocenić stan techniczny konstrukcji kadłuba. Ocenie podlega także stan zbiorników, ładowni, przeprowadzany jest przegląd maszynowni, instalacji elektrycznej oraz systemów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo.

Podczas eksploatacji statku dokonywane są przeglądy roczne, których zakres szczegółowo określają konwencje międzynarodowe oraz przepisy towarzystw klasyfikacyjnych. Przeglądy muszą się odbyć w ściśle określonym terminie, ponieważ jeśli termin zostanie przekroczony, jednostka będzie miała zawieszoną klasę i nie będzie mogła kontynuować żeglugi.

Przeglądy okresowe wykonywane są najczęściej podczas postoju jednostek w porcie.

Co znajdują inspektorzy?

Najczęstsze niezgodności techniczne podczas przeglądów klasowych dotyczą korozji kadłuba, uszkodzeń systemów sterowych, zużycia wałów i śrub napędowych, zdarzają się także uszkodzenia mechaniczne konstrukcji kadłuba, wynikające z eksploatacji statków.

W przypadku inspekcji rocznych niezgodności techniczne dotyczą najczęściej systemów bezpieczeństwa, sprzętu radiowego oraz łodzi i tratw ratunkowych.

Zdarzają się sytuacje, szczególnie przy budowie jednostek prototypowych, w których klasyfikator w porozumieniu z administracją morską może wystawić pozwolenie czasowe na eksploatację statku.

Coraz częściej pojawia się konieczność wydawania certyfikatów dla firm będących w stanie wykonywać inspekcje konstrukcji za pomocą dronów.

Nowością są coraz bardziej szczegółowe certyfikaty środowiskowe oraz certyfikaty cyberbezpieczeństwa, zarówno dla urządzeń jak i całych systemów.

Słaba jakość materiałów i gorzej wyszkolone załogi

Przedstawiciele towarzystw klasyfikacyjnych podkreślali podczas dyskusji, że część awarii urządzeń na statkach wynika z niskiej jakości materiałów użytych do ich produkcji. Chodzi przede wszystkim o urządzenia sprowadzane z państw Dalekiego Wschodu. Niska jakość komponentów powoduje, że poszczególne części statków zużywają się szybciej niż miało to miejsce jeszcze kilka czy kilkanaście lat temu.

Problemem dla armatorów, administracji morskiej i towarzystw klasyfikacyjnych są coraz gorzej wyszkolone załogi. Nie dotyczy to wszystkich armatorów, ale takie sytuacje się niestety zdarzają.

Wynikają one przede wszystkim z braku wystarczającej liczby szkoleń i ćwiczeń praktycznych. W przypadku statków pasażerskich, tankowców czy gazowców załogi są dobrze wyszkolone, ponieważ tego wymaga specyfika jednostek, na których pracują. Najgorsza sytuacja jest na małych jednostkach, na których załoga liczy kilka osób, tutaj braki w wyszkoleniu są największe.

– Niekorzystny trend w poziomie wyszkolenia obserwujemy nie tylko w branży morskiej, ale także w innych obszarach. Jest to z pewnością wyzwanie dla armatorów, dla nas klasyfikatorów i administracji morskiej. Musimy się nauczyć pracować z tymi załogami, które mamy – powiedziała Joanna Maj z Polskiego Rejestru Statków.

Kontrole inspektorów towarzystw klasyfikacyjnych zmieniają się tak, jak zmienia się żegluga. Wiele towarzystw klasyfikacyjnych prowadzi już inspekcje zdalne, np. z użyciem dronów lub dedykowanych systemów łączności.

Klasyfikatorzy są gotowi do przeprowadzania inspekcji na jednostkach autonomicznych i półautonomicznych. Są już towarzystwa klasyfikacyjne, które zatwierdzają projekty statków w systemie 3D.

Bureau Veritas zatwierdzało w ten sposób projekty okrętów dla francuskiej marynarki wojennej i obecnie ten sposób sprawdzania dokumentacji jest już dostępny dla jednostek cywilnych.

Pierwszy rok działalności Stowarzyszenia Kobiet Sektora Morskiego

Data nie została wybrana przypadkowo. W marcu minęła pierwsza rocznica działalności Stowarzyszenia Kobiet Sektora Morskiego – Women Beyond Horizon. Były życzenia, gratulacje i oczywiście urodzinowy tort. Paniom życzymy kolejnych ciekawych pomysłów, wytrwałości i uśmiechu, który działa jak atomowy lodołamacz, przełamując lody we wciąż jeszcze zdominowanej przez mężczyzn gospodarce morskiej. Widać wyraźnie, że dobra kobieca energia coraz śmielej wkracza do sektora morskiego. ©℗

Wojciech SOBECKI

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA