Niedziela 03 lipca 2022r. 
REKLAMA

Rozbudowany, częściowo sprzężony

Data publikacji: 2016-08-30 11:50
Ostatnia aktualizacja: 2016-08-30 11:50
Rozbudowany, częściowo sprzężony
Rower miejski w Szczecinie cieszy się dużym zainteresowaniem. Fot. Mirosław WINCONEK  

Od początku sierpnia szczeciński rower publiczny Bike_S jest dwa razy większą siecią niż do tej pory. Czy tym samym łatwiej jest się poruszać po mieście?

Po rozbudowie szczeciński system Bike_S obejmuje 82 stacje i 702 rowery. Tym samym jest jedną z największych sieci jednośladu publicznego w Polsce. Uruchomienie zmodernizowanego systemu już w pierwszych dniach spotkało się z dużym zainteresowaniem szczecinian. W ciągu pierwszych czterech dni przybyło około tysiąca nowych użytkowników. W tym czasie pojazdy wypożyczono blisko 15 tys. razy, z czego około 30 proc. tej wartości zanotowano na prawobrzeżu, gdzie do tej pory roweru miejskiego nie było. Teraz na terenie osiedli: Słonecznego, Majowego, Zdrojów, Dąbia i Kijewa działa 29 wypożyczalni. Za chwilę będziemy mogli podsumować pierwszy miesiąc działania powiększonego systemu. Warto dodać, że w czerwcu Bike_S, blisko dwa lata po starcie, zanotował milionowe wypożyczenie.

Szczecin nie jest odosobniony w sympatii dla roweru publicznego. Na przykład w porównywalnym (blisko 300 tys. mieszkańców) Białymstoku, gdzie działa trochę mniejsza sieć (46 stacji i 460 rowerów), tego lata padł rekord. Od pierwszego dnia wiosny do końca lipca z jednośladu publicznego skorzystano tam ponad 300 tys. razy.

– Miasta są stworzone dla rowerów. Potrzebują mniej miejsca do parkowania i jazdy, więc w centrach miast, gdzie przestrzeń jest ograniczona, rower jest znakomitym środkiem transportu – zwłaszcza w ośrodkach, które są płaskie. W miastach ze wzniesieniami lepiej sprawdzałyby się pojazdy elektryczne. Poza tym, jeżdżenie na rowerze jest zdrowe i to po prostu czysta przyjemność. Gdy zaczynaliśmy we Wrocławiu bardziej zastanawialiśmy się, czy kogoś w ogóle obchodzą rowery i ile z nich zostanie ukradzionych bądź zniszczonych. Ale okazało się, że system cieszy się wzięciem i sytuacja powtarzała się w kolejnych miejscach – podsumowuje popularność rowerów publicznych Ralf Kalupner, prezes Nextbike – firmy, która w Polsce obsługuje kilkanaście systemów wypożyczalni dwóch kółek, w tym od sierpnia w Szczecinie.

Liczby, liczbami. Najważniejsza jest funkcjonalność sieci. Na nią składa się m.in. rozlokowanie stacji. Czy szczeciński system można uznać za spełniający oczekiwania? Teoretycznie tak. Już w ciągu kilku pierwszych dni od uruchomienia Bike_S na prawobrzeżu, spółka Nieruchomości i Opłaty Lokalne – operator sieci, odtrąbiła sukces i ogłosiła, że najpopularniejszą wypożyczalnią w tej części miasta jest ta przy pętli Szczecińskiego Szybkiego Tramwaju przy ul. Turkusowej. To tylko część prawdy, gdyż podsumowano udział dwóch znajdujących się tam stacji. Niemniej, cieszy, że mieszkańcy korzystający z tramwaju decydują się dojechać tu jednośladem. Zwłaszcza, że ostatnio oddaliła się w czasie wizja budowy pętli autobusowej i parkingu na Turkusowej. W jakimś stopniu cel powiększenia Bike_S i sprzężenia go z komunikacją miejską na prawobrzeżu zostaje osiągnięty. Gorzej się ma sytuacja na szczecińskich dworcach. W tym pierwszym okresie jedną z najrzadziej używanych stacji na prawobrzeżu była ta przy dworcu PKP Dąbie. Z podobnego powodu po dwóch latach zredukowano i przeniesiono terminal z Dworca Głównego w Szczecinie. Oznacza to, że w naszym mieście łączenie tych środków transportu nie jest jeszcze nawykiem. Oczywiście, z dużymi bagażami ciężko poruszać się rowerem, ale kolej nie musi służyć wyłącznie do dalekich podróży. Wiele osób przyjeżdża tu codziennie do pracy czy szkoły z miast ościennych. Nieliczni wybierają jednoślad do dalszej podróży. Wpływ na to ma też pewnie brak odpowiednich dróg dla rowerów w okolicach obu wspomnianych dworców. Niemniej, cieszy elastyczność Bike_S. Skoro w pewnych miejscach wypożyczalnie się nie sprawdzają, próbuje się w innych. Stąd część rowerów spod Dworca Głównego trafiła m.in. pod Turzyn, do ścisłego centrum miasta.

Jak jeszcze korzystamy z Bike_S?

– Długo czekałem na to, aż rower miejski pojawi się na prawobrzeżu. Mieszkam w Zdrojach, pracuję na Majowym. Mam stację pod domem i tuż przy pracy, dojazd zajmuje mi kilka minut. Po co taki kawałek pokonywać samochodem? Czasami nawet, zamiast wsiadać do autobusu, wolałem się przejść na pieszo. Lecz jak na spacer jest to spory dystans. Teraz dojeżdżam rowerem – mówi Łukasz Bogusiewicz.

Na skorzystanie z Bike_S zdecydował się również Emil, który do Szczecina przyjechał na wakacje. – Od pięciu lat mieszkam w Norwegii, ale wychowałem się na prawobrzeżu. Na Słonecznym mieszka moja babcia. Właśnie biorę rower, żeby do niej pojechać – opowiada, wypożyczając jednoślad ze stacji przy CH Neo.

Pojazdami zainteresowani są też ci, którzy jeszcze nie korzystają z Bike_S. – Co prawda mamy swoje rowery, ale rozważamy założenie konta. To będzie dla nas wygodne, bo mamy stację pod domem i możemy podjechać np. do rodziny na Bukowym. Ponadto moglibyśmy wtedy korzystać z Bike_S także w centrum, gdzie często bywamy – mówi Agnieszka Stępień.

Jak widać, niektórym Bike_S ułatwia poruszanie się po mieście. Dodatkowo, w najbliższych miesiącach pojawi się m.in. droga dla dwóch kółek na ul. Wiosennej, al. Wyzwolenia. Lecz przed samorządem i projektantami jeszcze sporo pracy, aby było ono jeszcze łatwiejsze. ©℗

Szymon WASILEWSKI

Fot. Mirosław WINCONEK

 

 

 

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

HEJT STOP
0 / 500


REKLAMA