wtorek, 22 maja 2018.
Strona główna > Akcje Kuriera > Grupa Azoty > Serce na pierwszym planie

Serce na pierwszym planie

Serce na pierwszym planie
Data publikacji: 2018-01-19 10:39
Wywietleń: 475 310293

Operacja Małgosi, jak mówią o niej ciepło koleżanki, jest ze względów medycznych wykluczona. Jedyną szansą na wyleczenie jest dla niej protonoterapia, czyli „naświetlenia”, które można wykonać za granicą. Pracownicy Grupy Azoty Police zaangażowali się w pomoc chorej.

– Zrobimy wszystko, by pomóc naszej ciężko chorej koleżance. Małgosia jest jedną z nas, znamy się i pracujemy ze sobą od trzydziestu lat. Bardzo nas zaskoczyła jej choroba i to, że w Polsce nie ma na razie możliwości jej wyleczenia. Jest szansa na to, by zrobić to w Niemczech. Rzecz w tym, że trzeba mieć na to około 160 tys. zł. Dlatego zorganizowaliśmy zbiórkę pieniędzy – mówi, brygadzistka z Laboratorium Bieli Tytanowej Maria Sobczak – Majchrzak, w której pracuje ciężko chora Małgorzata Dyszkant.

To kosztuje dużo, ale jak się okazało, nie oznacza poddania się i opuszczenia rąk. Szansa na wyleczenie spowodowała mobilizację rodziny i bliskich pani Małgosi, w tym koleżanek i kolegów z Grupy Azoty Police, którzy zorganizowali zbiórkę funduszy.

Na utworzone dla niej specjalne konto pieniądze wpłaciło już 413 osób (dane z 18 stycznia br. – przyp. red.). Są już środki na pobyt chorej w Niemczech, jest już także zapewniony transport. Ale to stanowczo za mało, bo protonoteriapia jest kosztowna.

– To prawda, jest kosztowna, ale my jesteśmy zdeterminowani, by zebrać całą potrzebną kwotę. Organizujemy w tym celu bal charytatywny i liczymy na to, że będzie się cieszył powodzeniem – informuje członkini zarządu polickiej spółki Anna Tarocińska.

Koleżanki i koledzy pani Małgorzaty wiedzą doskonale, że czas w leczeniu odgrywa bardzo ważną rolę. Pierwsze zabiegi protonoterapii powinny się odbyć już w połowie lutego. I dlatego podkreślają, że zrobią wszystko, by potrzebne na ratunek pieniądze zebrać przed tym terminem.

Skłonnych pomóc pani Małgorzacie zapraszamy na stronę internetową: https://pomagam.pl/dyszkant.

os.

Fot. Marek Osajda

Na zdjęciu: współpracownice wspierają chorą koleżankę.

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
15
na godz. 21:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Zwiedzanie z prezydentem
Opóźnienia na szczecińskim dworcu
Otwarcie groty
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Joannie Walczak
W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy
„Mirosław Kwiatkowski niniejszym przeprasza za bezprawne naruszenie dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury, których to naruszeń dopuścił się w treści sporządzonych przez siebie artykułów pod tytułem: – „Biuro nieruchomości w przepompowni”, „Pośredników ci u nas dostatek”, „Wypaczone notarialne umowy”, „Notariusze naginali przepisy”, „Czarna dziesiątka mijającego roku”, „Chwasty tygodnia”, „Pośrednicy drwią z Temidy” oraz „Wyrok na notariusza” opublikowanych w Kurierze Szczecińskim odpowiednio w dniach 23 stycznia 2015 r., 13 lutego 2015 r., 27 listopada 2015 r., 28 grudnia 2015 r., 31 grudnia 2015 r., 9 września 2016 r. oraz 11 października 2016 r., a także stronie internetowej gazety, w których to artykułach zawarto nieprawdziwe i niesprawdzone informacje na temat sposobu świadczenia usług przez Pana Przemysława Rafała Chmurę, w czasie gdy wykonywał on zawód notariusza, oraz o rzekomych nieprawidłowościach, których miał się dopuścić przy świadczeniu tych usług. Mirosław Kwiatkowski zobowiązuje się również do poszanowania dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury.”