czwartek, 18 lipca 2019.
Strona główna > Akcje Kuriera > Cały Szczecin w kwiatach 2017 > Pobudzanie zmysłów

Pobudzanie zmysłów

Pobudzanie zmysłów
Data publikacji: 2016-08-25 18:51
Ostatnia aktualizacja: 2017-10-06 11:10
Wywietleń: 458 248390

Ten ogród jest wyzwaniem: rozległy i różnorodny. Z misją, bo służy hortiteriapii, czyli wspiera terapię niepełnosprawnych wychowanków tutejszego ośrodka. „Niesie radość połączoną z głębokim przeżywaniem" - jak mówią o owym sensualnym ogrodzie jego twórcy. Co znaczy, że nadzwyczajnie i pozytywnie... pobudza ludzkie zmysły.

Na wejściu: wierzby japońskie w pachnącym dywanie pastelowych smagliczek i rozkwitających rozchodników. Obok kłosy kostrzew, piórkówek i turzyc pomiędzy kontrastującymi czerwonymi begoniami i żurawkami w odmianach, żółtymi dziurawcami i aksamitkami, niebieską kocimiętką. Na tym tle - a też formowanych żywotników - efektowne liście srebrzystych starców, niebieskie kwiaty żeniszków meksykańskich i górujące nad nimi delikatne fioletowe plamy werbeny patagońskiej. Paleta barw, faktur i kształtów, zapachów oraz smaków - dla pobudzania zmysłów. Jedyna (!) taka w Szczecinie - na blisko 2 hektarach przy ul. Polickiej. To wyjątkowy - na efekt "wow" - ogród Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego nr 1.

- Jesteśmy placówką szkolno-wychowawczą dla dzieci i młodzieży z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu umiarkowanym i znacznym. Pracujemy także z dziećmi o niepełnosprawnościach sprzężonych: na przykład niedosłyszącymi i niedowidzącymi. Część z naszych uczniów zmaga się z problemami emocjonalnymi, cechami autyzmu, z niepełnosprawnością ruchową i innymi deficytami uniemożliwiającymi im samodzielne funkcjonowanie - mówi Irena Główczyńska-Główniak, dyrektor ośrodka. - To dla nich, obecnie 80. dzieci w wieku od 7 do 24 roku życia, jest ten ogród.

Powstał za sprawą sześciu nieprzeciętnych kobiet: Teresy Furtak, Iwony Muszyńskiej, Elżbiety Sawickiej, Renaty Udały, Barbary Wysockiej, czyli nauczycielek oraz dyrektor placówki. Wspartych przez najstarszych wychowanków, z klas przysposabiających do pracy - profilu uprawa i pielęgnacja roślin.

- Uczniowie mają czynny udział w tworzeniu ogrodu. Sadzą, a potem pielęgnują rośliny. Dobrane w nieprzypadkowy sposób, żeby odbierali je nie tylko wzrokiem, ale również dotykiem, smakiem, węchem. To dzięki wielozmysłowej stymulacji uczniowie otrzymują informację o roślinach, uczą się je rozpoznawać, segregować, nawet interpretować - dodaje Renata Udała. - Właśnie takie wrażenia zapewnia nasz ogród sensualny, dostarczając najbogatszego materiału poznawczego.

Poza tym, jak zwraca uwagę Iwona Muszyńska:

- Zajęcia w ogrodzie rozładowują emocje, poprawiają motorykę rąk, usprawniają koordynację ruchową, wzrokową, koncentrację uwagi. Dają uczniom możliwość obserwowania efektów swojej pracy. Taka terapia ogrodem niesie im radość, jest wielkim przeżyciem.

Ogród rozległy, różnorodny, urządzony ze smakiem. Jest w nim  efektowna część reprezentacyjna: z kwietnikami pełnymi oryginalnych zestawień kolorów i kształtów, zestawianych - z założenia - w kontraście. Jak ostrokrzewy (dwubarwne liście zakończone kolcami, z czerwonymi owocami) z miękkimi w dotyku kocankami czy starcami, ozdobnymi trawami zapewniającymi nie tylko wrażenia wzrokowe i dotykowe, ale też słuchowe. Jak róże (rosarium porównywalne ze szczecińską Różanką) sąsiadujące z delikatnymi i zwiewnymi werbenami patagońskimi. Czy jak pachnące filigranowe smagliczki obok piennych wierzb formowanych w kule. Jest też w tym ogrodzie warzywnik i zielnik, również rozległy sad z jabłoniami i gruszami, które w tym roku obrodziły na bogato. Także klasa plenerowa (zadaszona, służąca uroczystościom szkolnym i jako miejsce urodzinowych spotkań wychowanków), obok niedawno powstałego miejsca do grillowania. W kolorowych klombach tonie także rondo na tyłach, tzw. apelowe, opodal placu zabaw.

- Nasz ogród żyje. Zmienia się z roku na rok. Stale wzbogacany. Jak ostatnio, dzięki wsparciu naszych przyjaciół i rodziców uczniów o kolejne krzewy w zagajniku z hortensjami oraz o róże - dodają: Teresa Furtak, Elżbieta Sawicka i Barbara Wysocka. - Nie spoczywamy na laurach, ale się rozwijamy. Także dzięki pozyskiwaniu środków z Fundacji Banku PKO SA im dr. Mariana Kantona, za sprawą której nasz leśny zakątek zyskał kolejnych 60 rododendronów i azalii.

I dzięki nagrodom. Ogród ten bowiem zyskuje uznanie i główne laury najważniejszych regionalnych zielonych konkursów. Przede wszystkim - „Całego Szczecina w kwiatach". Tym razem również walczy o miano najpiękniejszego. ©℗

Tekst i fot. Arleta NALEWAJKO

Pobudzanie zmysłów Pobudzanie zmysłów Pobudzanie zmysłów Pobudzanie zmysłów Pobudzanie zmysłów Pobudzanie zmysłów Pobudzanie zmysłów Pobudzanie zmysłów Pobudzanie zmysłów Pobudzanie zmysłów Pobudzanie zmysłów Pobudzanie zmysłów Pobudzanie zmysłów Pobudzanie zmysłów Pobudzanie zmysłów Pobudzanie zmysłów Pobudzanie zmysłów Pobudzanie zmysłów Pobudzanie zmysłów Pobudzanie zmysłów Pobudzanie zmysłów Pobudzanie zmysłów

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
21
na godz. 18:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Masowe bieganie nad morzem

Nekrologi

Sonda

Czy uważasz, że w ostatnich latach Szczecin utracił swój akademicki charakter?

 

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie