sobota, 24 sierpnia 2019.
Strona główna > Akcje Kuriera > Cały Szczecin w kwiatach 2016 > Czapki z głów

Czapki z głów

Czapki z głów
Data publikacji: 2016-08-24 18:59
Ostatnia aktualizacja: 2016-08-25 10:30
Wywietleń: 1763 149628

Pomiędzy zielonymi magnoliami, różanecznikami i pierisami rozciąga się kolorowy dywan z delikatnych kwiatów: białych smagliczek, błękitnych lobelii, fioletowych petunii oraz różowych werben. Tłem dla nich winobluszcz, który za moment przybierze jesienne barwy, a także cegły zabytkowych murów, w jakich mieści się Młodzieżowy Ośrodek Socjoterapii nr 2 (ul. Jagiellońska). Jego ogród walczy w finale o tytuł najpiękniejszego w Szczecinie.

Azaliowe wzgórze, a na przeciwległym krańcu skarpa z żywotników, kamieni i bali, na której wiosną rozkwitają tysiące krokusów, hiacyntów, tulipanów. Obok niej zielone ściany pergoli z wisteriami i milinem amerykańskim, skąd widać edukacyjne aleje rzadkich drzew oraz niezwykły „wodny świat", czyli przypominający dziką ostoję staw w centralnym punkcie ogrodu. Jest tu i plenerowy taras z grillem, miejscem na ognisko i stołami, które pomieszczą nawet setkę biesiadników gościł uczestników koncertu rockowego zespołu „Analogs"), a też warzywnik, z jakiego zbiory trafiają wprost do tutejszej kuchni. Wielka przestrzeń zagospodarowana ręką dobrego gospodarza. W tej roli Maciej Krysiak, wychowawca IV grupy oraz 12 jego wychowanków.

- Najlepsze, że tak wygląda ogród z zerowym budżetem - z dumą stwierdza p. Maciej. - Wszystko jest przez nas zapracowane albo nam darowane przez przyjaciół i osoby dobrej woli. Niektóre z nasadzeń to też efekt nagród, jakie zdobywaliśmy w „Całym Szczecinie w kwiatach" oraz „Zielonej Szkole".

Porządkowali boiska Pogoni, stąd mają kamienie, jakie efektownie wyeksponowali wśród zieleni. Pomagali przy układaniu chodników - na ogród trafiła darowana przez inwestora granitowa kostka (posłużyła m.in. do wymurowania grilla i pieca do pizzy). Piękne sadzonki drzew egzotycznych  także tu zostały darowane, tyle że za prace na rzecz Seminarium Duchownego. Kwietniki oraz osłony są z bali, bo mają przyjaciół w Nadleśnictwie Kliniska. Wszystkie sadzonki aż kipią kolorami i skutecznie się opierają szkodnikom, bo nie wydają pieniędzy na nawozy tylko sami - w cyklu dwuletnim - produkują kompost.

- Obliczyłem, że dzięki kompostowaniu liści oraz innych odpadów zielonych zarabiamy rocznie 3 tysiące złotych (!). Tylko dlatego, że nasza placówka nie musi wydawać środków na ich transport do ekoportu, a też nie kupuje nic z chemii dla wspomagania rozwoju roślin, skoro mamy własny naturalny i najzdrowszy produkt - cieszy się p. Maciej. - Pomagaliśmy w utrzymaniu terenów zielonych Inspekcji Transportu Drogowego w Lubieszynie, to podarowali nam używanego busa. Nim teraz jeździmy pomagać w Centrum Żeglarskim przy ul. Przestrzennej. Trzy godziny pracy, a po niej chłopaki pod okiem instruktorów mogą pożeglować. Pomagamy w ośrodku paintballu, to każdy dostaje szansę na wystrzelanie setki nabojów. Jest praca, satysfakcja, ale też zabawa i radość.

Oczywiście, w placówce nauka jest na pierwszym miejscu. Wychowankowie - skierowani tu przez poradnie psychologiczno-pedagogiczne - uczą się zawodu kucharza oraz technika robót wykończeniowych, a w praktyce także ogrodnictwa. Dosłownie: pracują na swoją przyszłość. Tu - przy ul. Jagiellońskiej 58 - jest ich ostatnią szansa na lepsze życie.

- O to w tym właśnie chodzi: żeby widzieli, że bez pracy nie ma kołaczy. Pochodzą z bardzo różnych rodzin, najczęściej niewydolnych społecznie i wychowawczo, a też z domów dziecka. U nas uczą się pracy i szacunku dla niej. Widzą, że ma ona realną wartość: może przynosić wielką satysfakcję i uznanie innych. Nie ocenia się ich po tym, skąd pochodzą, ale co z siebie dają. Ich rzetelna praca nie idzie na marne, tylko staje się dobrem, które procentuje: nie tylko materialnym, ale przede wszystkim sympatią, uznaniem, szacunkiem i wdzięcznością ludzi - dodaje Maciej Krysiak.
Aspekt edukacyjny i wychowawczy jest tego ogrodu podstawą. Jego motywem przewodnim - drewno i kamień. Służą za podstawę i konstrukcję wielkiej, choć równocześnie jakże delikatnej zieleni. Ale nawet pośród niezwykłych tulipanowców, mamutowców, ambrowców, katalp i grzybieni najważniejszy jest... człowiek.

Tekst i fot. Arleta NALEWAJKO

Czapki z głów Czapki z głów Czapki z głów Czapki z głów Czapki z głów Czapki z głów Czapki z głów Czapki z głów Czapki z głów Czapki z głów Czapki z głów Czapki z głów Czapki z głów Czapki z głów

Komentarze

jolek
Gratulacje oraz wyrazy uznania i szacunku dla wychowawcy i wychowanków. Piękny efekt!
2016-08-25 09:56:28

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
20
na godz. 21:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Zawieszanie i zdejmowanie baneru z siedziby PiS

Sonda

Czy należy rozdzielić funkcję ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego?

 

W Kurierze Szczecińskim
Pierwsza strona
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie