Niedziela, 25 stycznia 2026 r. 
REKLAMA

Superbłyskawiczna mistrzyni!

Data publikacji: 23 stycznia 2026 r. 08:11
Ostatnia aktualizacja: 25 stycznia 2026 r. 13:48
Superbłyskawiczna mistrzyni!
Natalia Sadowska sporo podróżuje po świecie. Fot. Admirał PC Best  

Rozmowa z mistrzynią świata i Europy Natalią Sadowską, laureatką 71. Plebiscytu Sportowego „Kuriera Szczecińskiego”

REKLAMA

W 71. Plebiscycie Sportowym „Kuriera Szczecińskiego” na najlepszych oraz najpopularniejszych 10 sportowców województwa zachodniopomorskiego w 2025 roku, II miejsce zajęła warcabowa arcymistrzyni Natalia Sadowska, z Admirała PC BEST Szczecin, która wywalczyła aż 4 medale mistrzostw świata i Europy. W MŚ zdobyła złoto w grze superbłyskawicznej (tylko 3 minuty na partię), srebro w rozgrywkach błyskawicznych (partie 5-minutowe) i brąz w warcabach szybkich (20 minut). W tej ostatniej konkurencji została mistrzynią Starego Kontynentu. Ponadto, po cyklu turniejów, w generalnej klasyfikacji Pucharu Świata wywalczyła II miejsce. Natomiast w mistrzostwach Polski kobiet została triumfatorką. Mistrzyni nie było na naszej Gali Mistrzów Sportu w Hanzie Tower, bo po ciężkim sezonie wybierała się odpocząć na Maderę. Udało nam się jednak porozmawiać z sympatyczną zawodniczką.

- Które z ubiegłorocznych osiągnięć ceni sobie pani najbardziej?

- Chyba najwięcej satysfakcji przyniosło mi wywalczenie mistrzostwa globu w grze superbłyskawicznej, bo to był nie tylko złoty medal i tytuł mistrzyni świata, ale także przełamanie moich barier i ograniczeń, a zwyciężając w tej konkurencji, także sama siebie zaskoczyłam! Bo z szybkością gry nie było u mnie zwykle najlepiej i często wpadałam w tak zwane niedoczasy i uważana jestem raczej za myślicielkę, która preferuje długie, drobiazgowe analizy.

- Co kryje się pod pojęciem gra superbłyskawiczna i jakie trzeba mieć atuty, aby się sprawdzić w tej konkurencji?

- Partie warcabowe mają w tej odmianie gry z reguły po 60-65 posunięć, a na to wszystko zawodnik ma tylko 3 minuty, ale z niewielkim dodatkiem, bo po każdym posunięciu, przyznawane są dodatkowo 2 sekundy. Jak mówi mój trener Jewgenij Watutin z Białorusi, opiekujący się moją karierą już od 2015 roku, przy tych szybkościach najważniejsza jest zimna krew, a ponadto cierpliwość i umiejętność tłumienia emocji, zaś ważna jest także wyobraźnia, taktyka i przygotowanie teoretyczne.

- Przed laty w grach umysłowych, warcabach ale także w szachach, za ekstremalne uważane były partie błyskawiczne, czyli 5-minutowe, a od niedawna czas skrócony został niemal o połowę do trzech minut. Czy możliwe jest jeszcze większe przyspieszenie? Czy wyobraża sobie pani przykładowo rozegrać całą partię w minutę?

- Z czasem może dojść do ustalenia jeszcze szybszego tempa w mistrzostwach. Grane są partie w tempie 2 minuty plus 2 sekundy i ja takie często rozgrywam ze swoimi uczniami w ramach treningu. Rozgrywane są już też partie minutowe, ale nie przypuszczam, żeby w nich udało się zorganizować oficjalne mistrzostwa. W warcabach są promocje, że pionek zamienia się w damkę, a w partii może być nawet kilka takich sytuacji, zaś dokonać tego fizycznie w minutę, nawet jak ktoś ma niesamowicie sprawne palce, jest po prostu niemożliwe...

- Przejdźmy teraz do czegoś dłuższego, czyli do rozgrywek Pucharu Świata, bo nie tylko partie trwają tam więcej minut, ale także jest to cykl, składający się z wielu turniejów, rozgrywanych w różnych państwach i to przez dwa lata...

- Zakończył się właśnie cykl 2024-2025, w którym w generalnej klasyfikacji zajęłam II miejsce, co dało mi sporą satysfakcję, a w ubiegłym roku dwukrotnie wystąpiłam w Chinach i raz we Francji. W całym dwuletnim cyklu było natomiast aż sześć turniejów, a do klasyfikacji wybierało się cztery najlepsze występy.

- Patrząc na wszystkie pani ubiegłoroczne medalowe osiągnięcia, wydaje się że wygranie mistrzostw Polski kobiet sprawiło najmniej radości...

- Teoretycznie z gradacji międzynarodowych mistrzostw tak by się mogło wydawać, ale w praktyce było nieco inaczej i wygranie krajowej rywalizacji wśród kobiet dostarczyło mi sporego zadowolenia, a to dlatego, że rok wcześniej przespałam, jak to się potocznie mówi, początek mistrzostw Polski i później nie zdołałam już odrobić strat, co wywołało u mnie uczucie wielkiej sportowej złości. Dlatego bardzo zależało mi na zdobyciu złotego medalu w 2025 roku i zdobyty tytuł mistrzyni kraju przyniósł mi wiele satysfakcji.

- Najbardziej prestiżowe są jednak mistrzostwa świata w warcabach klasycznych, które w ubiegłym roku rozgrywane były w egzotycznym miejscu, czyli na Karaibach, w wyspiarskim kraju Trynidad i Tobago. W ostatniej rundzie grała pani z Ukrainką Wiktorią Motriczko i w przypadku wygranej, byłby złoty medal. Partia zakończyła się jednak remisem i to przeciwniczka została mistrzynią globu, a inne gry ostatniej rundy miały nieoczekiwane i niekorzystne dla pani rozstrzygnięcia...

- Była szansa na złoto, ale w czołówce był duży ścisk, a rozgrywki toczyły się systemem szwajcarskim, w którym liczy się też łut szczęścia i ostatecznie zakończyłam mistrzostwa świata tuż za podium na 4. miejscu. Nie zostałam więc mistrzynią globu w najbardziej prestiżowej rywalizacji i w tym roku też nie będę najlepszą, a to z powodu regulaminu, gdyż w warcabach gra się na przemian, raz turniej raz mecz. W 2026 roku trofeum bronić będzie Wiktoria Motriczko w pojedynku z najlepszą pretendentką, a ja będą mogła powrócić na tron, na którym już miałam przyjemność zasiadać, dopiero w 2027 roku.

- Jakie są więc plany na obecny sezon?

- Wystartuję w mistrzostwach Europy w warcabach klasycznych w Holandii, a ponadto w mistrzostwach świata i kontynentu w różnych tempach: superbłyskawicznych, błyskawicznych i szybkich. Nie odpuszczę też rywalizacji w Pucharze Świata, a wiem, że dwa turnieje odbędą się w Chinach. Planuję też występy w krajowych mistrzostwach.

- Czy jest szansa, że zobaczymy panią kiedyś w sportowej akcji w Szczecinie?

- Jestem zawodniczką szczecińskiego Admirała, ale na stałe nie mieszkam w grodzie Gryfa, ale już się zdarzyło, że grałam w turniejach w zachodniopomorskiej stolicy i tak też będzie w tym roku, bo pod koniec czerwca odbędzie się międzynarodowy turniej PC Best Cup, a prawdopodobnie wystąpi w nim między innymi aktualna mistrzyni świata Wiktoria Motriczko, więc może dojść do naszego pojedynku!

- Wiele pani podróżuje po całym świecie, więc na koniec prosimy o podzielenie się turystycznymi wrażeniami.

- Coraz częściej gra się w warcaby w Chinach i tam jest sporo egzotyki. Wybierając się na mistrzostwa świata sporo obiecywałam sobie po Trynidadzie i Tobago, a najbardziej utkwiło mi w pamięci, że spotkałam tam fantastycznych ludzi, zaś miejscowa kuchnia też była wyśmienita, ale żeby polecić jakieś konkretne miejsce warte obejrzenia, to nic nie przychodzi mi na myśl. Takie turystyczne perełki spotkałam natomiast w miejscu przesiadkowym, czyli na Barbadosie, a mam tu na myśli cudowne plaże, biały piasek, niebieską wodą, ogrody botaniczne i jaskinie...

- Dziękujemy za rozmowę. ©℗ (mij)

* * *

Współorganizatorem 71. Plebiscytu Sportowego „Kuriera Szczecińskiego” jest Miasto Szczecin, a głównym partnerem Województwo Zachodniopomorskie. Wydarzenie wspierają: Totalizator Sportowy – właściciel marki Lotto, CSL sp. z o.o. Biuro Podróży AS, Hanza Tower i Zachodniopomorska Rada Olimpijska.

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA