PKP na etapie „kolei wiedeńskiej”
Krajowe ekspresy nie budzą nadmiernego szacunku rozwijaną przez siebie szybkością. Górna dopuszczalna szybkość na liniach krajowych PKP wynosi 125 km na godz., co nie jest imponujące w zestawieniu, chociażby z szybkościami ekspresów w innych krajach europejskich, jeżdżących z szybkością 160 km na godz.
Jednym z głównych powodów powolności naszych pociągów jest brak bazy badawczej dla pojazdów szynowych. Od wielu lat nie można się doczekać zbudowania odcinka linii kolejowej, na której można by poddawać wagony próbom przy szybkości jazdy do 160 km na godz. (w przyszłości do 220 km na godz.) oraz zakupienie urządzeń – badających zachowanie się wagonów przy takich szybkościach. Sytuacja taka doprowadza do paradoksów. Produkujemy seryjnie wagony osobowe 104 A, cieszące się notabene świetną opinią za granicą, które przeznaczone są do ruchu międzynarodowego i jazdy z szybkością właśnie 160 km na godz. Niestety, brak w kraju możliwości wypróbowania tych wagonów, które wskutek tego kursują trochę na „słowo honoru”.
Istotne znaczenie dla dalszej modernizacji taboru kolejowego ma także nowelizacja norm hutniczych, która umożliwi zastosowanie w budowie wagonów lżejszych i wytrzymalszych gatunków stali i półfabrykatów. Sporo do zrobienia mają także konstruktorzy trakcyjnych silników spalinowych, przekładni hydraulicznych, zespołów ogrzewania, oświetlenia, automatyki sterowania itp. Prace w tym zakresie są mało zaawansowane, co stwarza poważną groźbę obniżenia standardu produkowanego przez nas taboru.
„Kurier Szczeciński” z 8 września 1965 roku
Budziki po „kuracji” unowocześniającej
ŁÓDŹ PAP. Budziki z łódzkiej fabryki zegarów (wytwarza się ich przeszło 600 tys. szt. rocznie) przeszły gruntowną „kurację odmładzającą”. Otrzymają one nową, efektowniejszą obudowę z mas plastycznych łączonych z metalem. Np. najmniejszy budzik zaprojektowano w formie 12-kątnego wieloboku z podstawką. Wygląd zewnętrzny zegarów poprawią nowoczesne lakiery, tzw. prześwitujące, a także eloksylacja, tj. wykończenie na złoty kolor. Zmieniono też tarcze i wskazówki. Zastosowano również nowe mechanizmy w zegarkach. Znacznie poprawią one ich dokładność.
Fabryka już wysyła na eksport budziki w zmienionej szacie. Ukażą się one w sklepach w IV kwartale br.
„Kurier Szczeciński” z 9 września 1965 roku