sobota, 25 maja 2019.
Strona główna > Przez granice > Zapomniane dzieło polskiego architekta

Zapomniane dzieło polskiego architekta

Zapomniane dzieło polskiego architekta
Data publikacji: 2019-02-28 11:42
Wywietleń: 559 377937

W lubuskich miastach i miasteczkach na terenie dawnej Nowej Marchii zachowało się wiele fabrykanckich willi będących echem prosperity przemysłowej tych terenów u schyłku XIX i na początku XX wieku. Jedne nawiązują w sensie architektonicznym do stylistyki neorenesansu i klasycyzmu, inne to śmiałe dzieła secesji.

Jest wśród nich budowla wyjątkowa, raz – przez zastosowanie unikalnej w tym regionie inspiracji włoską architekturą willową, dwa – że jej twórcą był znany polski architekt i konserwator zabytków Sławomir Odrzywolski z Krakowa. Choć w 1882 roku popularyzował swe dzieło w krakowskim „Czasopiśmie Technicznym”, to – niestety – „willa fabrykanta Hoffmanna w Vietz pod Berlinem” (tak ją nazywał) uległa zapomnieniu.

Restaurował Katedrę Wawelską

Sławomir Odrzywolski (1846-1933) był wybitnym architektem, konserwatorem zabytków, autorem licznych publikacji, w tym opracowań naukowych. Napisał m.in. trzytomową monografię o architekturze Zamku Królewskiego na Wawelu i wieloczęściowe opracowanie „Zabytki przemysłu artystycznego w Polsce”.

Studiował w Instytucie Technicznym w Krakowie (1860-1866) i na Akademii Budowlanej w Berlinie (1866-1869), odbył dwuletnią podróż studialną do Włoch, a w 1878 roku związał się na stałe z Krakowem. Był profesorem w tamtejszym Instytucie Technicznym, członkiem Komisji do Badań Historii Sztuki przy Polskiej Akademii Umiejętności, konserwatorem zabytków w zachodniej Galicji, udzielał się w towarzystwach konserwatorów, przyjaciół sztuk pięknych, miłośników historii i zabytków. Jego autorstwa jest wiele reprezentacyjnych gmachów użyteczności publicznej i stylowych kamienic w Krakowie, podziwianych do dziś, okazałe neogotyckie kościoły w miasteczkach Małopolski, szafy muzealne krakowskiego Muzeum Czartoryskich, prospekt organowy w gotyckim kościele w małopolskim malowniczym miasteczku Biecz.

Dzieło wyjątkowe w jego twórczości to bezsprzecznie restauracja Katedry Wawelskiej (1885-1904), jednego z najważniejszych pomników kultury polskiej. Według projektów Odrzywolskiego wykonano tam m.in. kraty i bramki prezbiterium, sarkofag Adama Mickiewicza, zrekonstruowano baldachim nad sarkofagiem króla Władysława Łokietka, zwieńczono hełmem monumentalną, widoczną z daleka Wieżę Zygmuntowską.

Willa – wdzięczne zlecenie

Nie wiadomo, jak Sławomir Odrzywolski otrzymał zlecenie od witnickiego fabrykanta. Być może przyczyniły się do tego kontakty ze znanym berlińskim architektem i urzędnikiem budowlanym Wilhelmem Neumannem (1826-1907), z którym współpracował m.in. przy realizacji gmachu poselstwa Wirtembergii w Berlinie. Pewne jest tylko tyle, że zlecenie dostał w Berlinie w 1878 roku, a po wykonaniu projektu nadzorował budowę willi do 1882 roku, w ostatnim etapie także korespondencyjnie z Krakowa. Była to jego pierwsza samodzielna realizacja będąca wynikiem zainteresowań architekturą włoską i zwieńczeniem wspomnianej podróży studialnej. Uważał, że miała być dla niego „ostatnim święceniem na samodzielnego artystę”.

Tak pisał o podjętym zleceniu (w artykule zachowuję pisownię oryginału): „Jednem z najwdzięczniejszych zadań dla architekta jest bez wątpienia willa, choćby nawet skromne środki właściciela zmuszały go do pewnego ograniczenia się, tak pod względem wyboru materyałów, jak i części służących do ozdoby”.

Osiem pomieszczeń dla pani i pana

W połowie XIX w. Witnica, leżąca dziś niedaleko granicy polsko-niemieckiej, była ośrodkiem prowincjonalnym, wydawałoby się, że niedostępnym dla urzeczywistniania marzeń o ambitnych dziełach architektury. Jednak wtedy to właśnie tutaj powstawały prężne zakłady przemysłowe, znany browar, cegielnie i kaflarnie. W 1859 roku w miejscu dawnej odlewni żelaza kupiec Hoffmann z Kostrzyna nad Odrą założył fabrykę maszyn. Dzieło kontynuował jego syn Friedrich Wilhelm Hoffmann. To on zlecił Sławomirowi Odrzywolskiemu wykonanie projektu willi i nadzór nad jej budową w północnej części Witnicy będącej wówczas odrębną osadą o nazwie Schmelzer Vietze.

Murowana willa o tynkowanych elewacjach, podpiwniczona, parterowa, nakryta dachem o niewielkich spadkach powstała na planie nieregularnego wieloboku. W bryle dominuje piętrowa półkolista wieża stojąca przy narożu domu od strony frontu. Elewacje opracowano bardzo starannie, gustownie wkomponowując w nie otwory okien, drzwi, portyki, gzymsy, zdobione naroża, wsporniki krokwi w okapie dachu. Projektant pisał: „Ozdoby w oknach z gliny palonej lub kamienia sztucznego. Fryz na wieży, w wysokości gzemsu głównego całego budynku jak i pola ponad oknami sali jadalnej od ogrodu, wreszcie pola w trójkątach łuku wielkiego od przedsionka wypełnione są kompozycjami ornamentalnymi i figuralnymi sposobem zwanym Sgrafitto”.

O układzie willi Odrzywolski dodawał: „Obejmuje ona 8 ubikacyj mieszkalnych i do przyjęcia dla właściciela, oprócz tego dwa pokoje przeznaczone wyłącznie dla zamieszkałych przy nim rodziców. W tem samem piętrze umieszczono łazienkę, kuchnię i spiżarkę, natomiast pralnia, izba do prasowania i kilka izb dla służby pomieszczone są w suterenach, gdzie także znajdują się piwnice na wszelkie potrzeby gospodarskie. W wieży po nad łazienką urządzony jest pokój gościnny”.

Boazerie i wieża ciśnień

Kompozycja willi jest czytelna do dziś. Wystrój wnętrza, choć zachowany tylko częściowo, świadczy o zamierzonym kontraście w stosunku do prostej i zarazem wytwornej elewacji. Pokój jadalny i pokój dla pana miały drewniane sufity i boazerie na ścianach, a buduar i salon – sufity zdobione stiukiem, malowane i po części złocone. Odrzywolski pisał, że „właściciel, fabrykant machin, wykonał wszystkie roboty z żelaza i roboty stolarskie (…) na miejscu przez rzemieślników fabrycznych”. Architekt opisywał również nieznaną obecnie funkcję wieży. Otóż w jej górnej partii miał znajdować się zbiornik na wodę, pompowaną z fabryki dzięki maszynie parowej, a zaopatrujący fontanny zaprojektowane przy budynku. Była to więc wieża ciśnień!

Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na intencjonalne powiązanie willi z jej otoczeniem, dziś już silnie zmienionym. Otóż została umieszczona pomiędzy obiektami gospodarczymi i fabrycznymi, sąsiadując od tyłu z zaprojektowanym przez Odrzywolskiego parkiem krajobrazowym przylegającym do niewielkiego jeziorka.

Losy willi

O późniejszych losach willi niewiele wiadomo. W latach 30. XX wieku należała do miejscowego samorządu, który umieścił w niej początkowo zakład opiekuńczy dla młodzieży, a następnie szkołę przygotowującą do zawodu zduna. W czasie wojny willę przekazano wojsku na ośrodek dla rekonwalescentów.

W 1945 roku wraz z zabudowaniami fabrycznymi i gospodarczymi przejęła ją administracja polska, lokując w niej biura Państwowego Ośrodka Maszynowego. Dziś willa jest w rękach prywatnych. W części pomieszczeń znajdują się biura.

W rejestrze zabytków

Dawna willa Hoffmanna w Witnicy jawi się więc jako dzieło w skali regionu i pogranicza wyjątkowe, a zarazem niezwykle istotne w twórczości wybitnego polskiego architekta. Podkreślić trzeba przy tym ponadprzeciętną świadomość inwestora, który zdecydował się zamówić i zrealizować projekt w ścisłej współpracy z jego autorem. Prawdopodobnie podzielał jego fascynację dla architektury włoskiej, co świadczyłoby o jego wszechstronnym wykształceniu i szerokich horyzontach.

Willa została dostrzeżona przez władze konserwatorskie w Gorzowie, co pozwoliło wpisać ją do rejestru zabytków. Dopiero jednak gdy przypomni się sylwetkę Sławomira Odrzywolskiego, jego dorobek, miejsce w kulturze polskiej i artykuł opublikowany w 1882 roku w Krakowie, można zrozumieć oryginalny zamysł willi, właściwy sens jej architektury i wyjątkowość na polsko-niemieckim pograniczu.

Błażej SKAZIŃSKI

Historyk sztuki, konserwator zabytków, Gorzów

Zapomniane dzieło polskiego architekta Zapomniane dzieło polskiego architekta

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
12
na godz. 09:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Młodzieżowy Strajk Klimatyczny
Wielkie gotowanie nad Odrą
Teatralny przemarsz
Poprzedni Następny

Sonda

Czy będziesz głosować w wyborach do europarlamentu?

 

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie