Niedziela, 17 maja 2026 r. 
REKLAMA

Wolne oddychanie wystarczy, by się uspokoić

Data publikacji: 17 maja 2026 r. 19:50
Ostatnia aktualizacja: 17 maja 2026 r. 20:09
Wolne oddychanie wystarczy, by się uspokoić
Fot. glady/pixabay.com  

Powolne oddychanie pozwala uspokoić umysł bez potrzeby świadomego zaangażowania i medytacji – potwierdzili naukowcy w publikacji na łamach portalu „bioRxiv”, który jest elektronicznym archiwum nierecenzowanych jeszcze tekstów naukowych (preprintów).

REKLAMA

O tym, że powolne, głębokie oddychanie uspokaja - wiadomo od dawna. Nie w pełni jednak zrozumiały był związany z tym mechanizm. Przyjmowano, że przynajmniej częściowo tłumaczy to efekt placebo - świadome spowalnianie oddechu, aby się uspokoić, mogłoby być skuteczne, bo tego właśnie oczekujemy.

Teraz Jack Feldman, neurobiolog z University of California w Los Angeles (UCLA) wykazał, że myszy nauczone zwalniania tempa oddechu wykazywały mniej zachowań związanych ze strachem w standardowych testach lęku u myszy. Zdaniem Feldmana dowodzi to, że nie trzeba wierzyć w moc ćwiczeń oddechowych, by czerpać z nich korzyści. „To nie efekt placebo, ponieważ myszy nie wiedzą, że ćwiczenia te mają je uspokajać” – zaznaczył.

Już w 1991 roku Feldman odkrył, że głównym „rozrusznikiem” oddechu u ssaków jest niewielki obszar pnia mózgu, zwany kompleksem pre-Bötzingera (preBötC). Kompleks pre-BötC automatycznie przyspiesza lub zwalnia tempo oddechu w zależności od potrzeb organizmu.

U ludzi obszar ten jest połączony z obszarami kory mózgowej zaangażowanymi w proces decyzyjny, co pozwala nam celowo zmienić rytm własnego oddechu – dzięki temu możemy mówić, śpiewać czy śmiać się. Myszy tego nie potrafią, dlatego, aby manipulować ich tempem oddychania, Feldman i jego zespół zastosowali technikę zwaną optogenetyką.

Do określonego zestawu neuronów w preBötC wprowadzono białko wrażliwe na światło, dzięki czemu neurony te mogły być aktywowane impulsami światła. Celując w neurony, które hamują wdech i wydłużają wydech, udało się wykorzystać impulsy światła do spowolnienia tempa oddychania myszy nawet o 70 proc.

Po czterech tygodniach codziennej stymulacji optogenetycznej myszy nauczyły się wolniej oddychać również bez stymulacji światłem.

Trzy dni po ostatnim treningu u myszy zmierzono zachowania lękowe. „Szkolone” myszy w stresującej sytuacji rzadziej zastygały w bezruchu niż myszy z grupy kontrolnej. Chętniej także badały otwarte przestrzenie, zamiast chować się w ciemnych kątach jak typowe niewykształcone myszy z grupy kontrolnej.

Zdaniem Feldmana wyniki eksperymentów dowodzą, że powolne oddychanie nie musi być świadomym wyborem w celu uspokojenia. (PAP)

Logo PAP Copyright

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA