Henryk Gęsikowski na scenie teatralnej i filmowej osiągnął wiele. Aby to osiągnąć, walczył. Jedni byli mu przychylni, inni wręcz przeciwnie. Czasem zwyciężał, niekiedy kapitulował. Zapamiętamy go jako świetnego aktora i człowieka z krwi i kości.
Kilka dni temu w Klubie XIII Muz w Szczecinie odbył się wieczór wspomnień o Henryku Gęsikowskim. Wieczór wspomnień o tym niedawno zmarłym aktorze połączony był z prezentacją filmu dokumentalnego w reżyserii Iwony Gacparskiej pt. „Ścieżki mojego życia" z 2024 r. Spotkanie poprowadzili: Iwona Gacparska oraz Waldemar Kulpa, dyrektor Klubu XIII Muz. O tyle jest to istotne, że Henryk Gęsikowski przez lata związany był z tym klubem będąc nawet jego dyrektorem w latach 1992-1998.
Gośćmi spotkania byli m.in.: Aleksandra, córka Henryka Gęsikowskiego, Mirosław Kosiński, aktor i śpiewak, przewodniczący szczecińskiego oddziału ZASP), Marta Łągiewka aktorka oraz Zofia Wardacka, również aktorka.
W czasie wieczoru córka aktora Aleksandra nie ukrywała swoich emocji. Mówiła szczerze o trudnych relacjach z ojcem, o rozczarowaniach i nadziejach, ale też o
...