„Kierownik wykonywała swoje obowiązki służbowe" - magistrat tłumaczy, dlaczego seniorki, inwalidki III grupy z zaawansowaną demencją i masywnymi zaburzeniami motorycznymi nie można było dowieźć samochodem na pogrzeb jej męża, dlaczego bramę nekropolii w Dąbiu przed 86-latką zamknięto.
Zmarł senior rodu. O jego ostatnie pożegnanie zadbały dorosłe dzieci. Żona nie mogła - nie tylko dlatego, że była pogrążona w rozpaczy i cierpieniu po starcie.
Ojciec w karawanie - mama się przysiądzie?
- Zaplanowaliśmy pogrzeb taty na cmentarzu w Dąbiu. Chcieliśmy, aby uczestniczyła w nim nasza mama. Jest inwalidką III grupy z zaawansowaną demencją i masywnymi zaburzeniami motorycznymi. Zakład pogrzebowy podsunął myśl, żeby dla mamy spróbować otrzymać jednorazowe pozwolenie na wjazd - wspomina pani Joanna, nasza Czytelniczka.
Rodzina w żałobie pojechała więc do Zakładu Usług Komunalnych, sprawującego pieczę nad szczecińskimi nekropoliami. Aby spotkać się z Dorotą Herc-Staniszewską, kierowniczką Wydziału Usług Cmentarnych.
- Prosiliśmy o wydanie płatnego pozwolenia na 10-minutowy wjazd samochodem
...