Tamten tort - „duży, płaski i lepki" - podany był ponad 100 lat temu w Rzędzinach w dniu urodzin „jaśnie pani", znanej czytelnikom w świecie angielskiej pisarki Elizabeth von Arnim. Czy był tak samo smaczny, jak ten, którym ubiegłej niedzieli częstowano gości w ogrodzie kościoła w Buku, nie wiemy, ale na pewno nie był tak pięknie udekorowany.
Buk był jednym z dużych majątków Arnimów. Tutaj stał budynek telegrafu, do którego przyjeżdżano z rzędzińskiego dworu po najnowsze wiadomości z szerokiego świata, tutaj hrabina ze swoimi dziećmi uczestniczyła w imprezach misyjnych, do dzisiaj stoi kościół średniowieczny z zachowanym cennym wyposażeniem. Jest w nim barokowy ołtarz ambonowy, empora z pomieszczeniem, do którego - „możemy wycofać się ukradkiem, gdy kazanie jest za długie albo nasze ciała za słabe i słuchamy, jak ubrany na czarno pastor modli się za nas" - napisała w swojej debiutanckiej książce „Elizabeth i jej niemiecki ogród". Byłaby zapewne bardzo ucieszona, gdyby siedziała na swoim miejscu w ostatnią niedzielę, gdy proboszcz Grzegorz Gierek celebrował mszę
...