Na jednej ze ścian „Galerii pod Trasą Zamkową" w Szczecinie pojawił się anglojęzyczny napis: „ready to die". Jego przesłanie pozostaje nieznane, a autor anonimowy - nawet dla zarządzającej tym miejscem miejskiej spółki. Natomiast spacerujący nadodrzańskimi bulwarami zwracają uwagę, że graffiti w dosłownym tłumaczeniu budzi co najmniej mieszane uczucia. Tym bardziej, że nie każdy musi kojarzyć szerszy - muzyczny i marketingowy - kontekst „gotowego na śmierć".
Anglojęzyczny napis - w tłumaczeniu - „gotowy na śmierć" pojawił się na filarze przy Bulwarze Starówka, w bliskości Morskiego Centrum Nauki. W miejscu chętnie odwiedzanym przez szczecinian i turystów. Przyciąga uwagę - wielkością i kolorem liter. Nie sposób go nie zauważyć.
- Gotowy na śmierć?! Ale kto i dlaczego? Bardzo niepokojący, przygnębiający napis. Od razu skojarzyłam go z fatalną kondycją psychiczną dzieci i młodzieży, z ich cierpieniem: depresją, lękami, zaburzeniami odżywiania, przemocą szkolną, samookaleczeniami. Zewsząd słychać alarmujące ostrzeżenia, że liczba tego rodzaju przypadków wśród najmłodszych z każdym
...