Niech drży ten, kto „zapomniał" o ciążącym na nim obowiązku usuwania śniegu, lodu i innych nieczystości z chodnika przylegającego bezpośrednio do nieruchomości, której jest właścicielem lub zarządcą. Mandat od Straży Miejskiej to drobiazg w porównaniu z wszczętą przez poszkodowanych procedurą odszkodowawczą. Ofiary skręceń, złamań i innych uszkodzeń ciała - co do zasady - mają do 10 lat na dochodzenie roszczeń, w pełnej wysokości poniesionych kosztów, a bezpośrednio związanych z wypadkiem, jaki był efektem poślizgu i upadku na oblodzonym trotuarze.
Najpierw - na krótko - nastąpił swoisty paraliż miasta. Potem - pięciodniowy - komunikacji tramwajowej. Jednak praktycznie do tej pory - w następstwie ubiegłotygodniowej gołoledzi - w Szczecinie trwa swoista chodnikowa epoka lodowcowa. Bo nie wszyscy właściciele i zarządcy nieruchomości - w tym spółdzielnie mieszkaniowe oraz Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego - wywiązują się z ciążącego na nich obowiązku uprzątania śniegu, lodu i innych nieczystości z chodników przylegających do ich budynków czy pasów drogowych ulic miasta.
„Zapomniany"
...