Poniedziałek, 30 marca 2026 r. 
REKLAMA

Tu przestały się bać. Znalazły schronienie, teraz muszą odejść

Data publikacji: 30 marca 2026 r. 14:53
Ostatnia aktualizacja: 30 marca 2026 r. 14:53
Tu przestały się bać. Znalazły schronienie, teraz muszą odejść
Uchodźczynie z Ukrainy od czterech lat mieszkają w dawnej szkole w Niekłończycy. Zakwaterowano je w pomieszczeniach, które kiedyś były klasami lub gabinetami. Na początku nawet po siedem osób w jednym pokoju. Fot. Agnieszka SPIRYDOWICZ  

Irina przyjechała do podpolickiej Niekłończycy 12 marca 2022 roku z Orzechowa w obwodzie zaporoskim. Uciekała pod ostrzałem, z 91-letnią matką Aleksandrą, która ma chore serce i orzeczoną niepełnosprawność. Do wyjazdu namówił ją syn - martwił się o matkę i babcię. Sam zgłosił się do wojska.

REKLAMA

- Pamiętam, jak po kilkudniowej, wyczerpującej podróży, w pociągu po dwanaście i więcej osób w przedziale, dotarłyśmy tutaj. Zjadłyśmy pyszną zupę i położyłyśmy się w czystej pościeli. W końcu poczułyśmy się bezpiecznie. Tego nigdy nie zapomnimy - mówi Irina.

Dziś ma 61 lat i przez cały czas opiekuje się matką. Jej ukraińska emerytura to 300 złotych miesięcznie. Dorabiają, lepiąc pierożki. Do Orzechowa nie wróci. Bomba zniszczyła jej dom. Zginął w nim jej syn - miał 37 lat. W kolejnym nalocie zginął też jej brat. Miasto jest zrównane z ziemią.

W jednym pokoju z Iriną i jej matką mieszka 79-letnia Walentyna, która przyjechała z Żytomierza koło Kijowa. Uciekała razem z córką - przez cały tydzień chowały się w schronie. W Niekłończycy znalazły dach nad głową, ale córka, Natalia, zachorowała na

...
Zawartość dostępna dla Czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 84% treści.

Pełna treść artykułu dostępna w
eKurierze
z dnia 30-03-2026

 

 Agnieszka Spirydowicz 
REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA