Specjaliści z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 1 PUM w Szczecinie biją na alarm: rak jajnika wciąż pozostaje w „medialnym cieniu", choć pod względem śmiertelności zajmuje tragiczne, drugie miejsce wśród nowotworów kobiecych. Dzisiaj przypada Światowy Dzień Walki z Rakiem. To okazja do tego, żeby przypominać o tym, jak ważna jest profilaktyka i wczesne podejmowanie leczenia. Także w przypadku raka jajnika.
- Rak jajnika bardzo często jest nazywany cichym zabójcą, dlatego, że objawy nie sugerują wprost, że rozwija się groźna choroba - mówi prof. dr hab. n. med. Agnieszka Brodowska. - W związku z tym w 70 procentach przypadków rak jajnika jest rozpoznawany już w zaawansowanym stadium. Tylko około 30 procent pacjentek z rozpoznaniem raka jajnika jesteśmy w stanie zoperować radykalnie. Stąd ta śmiertelność jest tak wysoka.
Na wagę tego problemu jednoznacznie wskazują statystyki. Choć pod względem częstości występowania rak jajnika zajmuje piąte miejsce jeżeli chodzi o nowotwory u kobiet (ok. 3,5-4,5 tys. przypadków rocznie), to śmiertelność przekracza 3 tysiące zgonów rocznie.
Pacjentki często trafiają do ginekologa dopiero po wizytach u gastrologów, ponieważ pierwsze symptomy przypominają właśnie problemy
...