Wykonawca wybrany, więc na dniach powinna ruszyć przebudowa szczecińskiego Labiryntu. W reanimację rzeźby zraszanej wodą, która na pl. Zwycięstwa od blisko trzech dekad trwa w stanie postępującej destrukcji, władze miasta wkrótce wpompują 685 tysięcy złotych.
Instalacja z klinkierowych cegieł przy pl. Zwycięstwa, a konkretnie u zbiegu ul. Więckowskiego z al. Wojska Polskiego powstała 29 lat temu. Zapewne mało kto jeszcze pamięta, że Labirynt - oryginalne dzieło prof. Ryszarda Wilka - w chwili odsłonięcia (1997 r.), miało także swoisty walor użytkowy: rzeźby zraszanej wodą. I jako takie, znalazło się w wykazie fontann oddanych pieczy Zakładu Usług Komunalnych. Zaledwie przez dwa sezony było w pełni sprawne. Potem już tylko ulegało postępującej degradacji: rozpadało z upływem czasu i niszczone przez wandali.
Zakład Usług Komunalnych, w którego pieczy jest oryginalna rzeźba, już czterokrotnie - w drodze przetargu - usiłował przywrócić Labiryntowi funkcję zraszania wodą. Bezskutecznie, bo wykonawcy albo żądali zbyt wysokich sum za renowację obiektu, albo nie przystępowali do przetargu.
Władze miasta próbowały rozwiązać problem w inny sposób - radykalnie. Gdy ogłoszono pomysł rozebrania rzeźby, zebrała się grupa entuzjastów dzieła i wystosowała apel do władz miasta, podparty setkami podpisów Szczecinian, skutecznie powstrzymując próbę usunięcia Labiryntu z miejskiej przestrzeni. Nie zdołano zrealizować również ciekawej inicjatywy zagospodarowania jego miejsca kieszonkowym parkiem. Mimo że jedna z opcji zakładała uczynienie z dzieła prof. Wilka centralnego punktu nowego śródmiejskiego
...