Byle deszczyk, a chodnik przy Novotelu tonie. Powstaje rozlewisko, które przy niesprzyjającej aurze utrzymuje się przez kilka dni, a jesienią nawet dłużej - aż wyschnie. Problem jest aktualny od… przeszło dwóch dekad. Do długiej listy osiedlowych oraz miejskich radnych, którzy w tej sprawie interweniowali w Zarządzie Dróg i Transportu Miejskiego, a nawet składali interpelacje do prezydenta, właśnie dołączył kolejny. Z jakim tym razem skutkiem?
Najpierw w tym miejscu został zbudowany hotel, a dopiero potem ułożono przy nim chodnik. W międzyczasie przeprowadzono kompleksowy remont torowiska, także w zakresie nawierzchni drogowej - od ul. Potulickiej, przez Narutowicza i al. 3 Maja. A nawet, zrealizowano projekt pasów dla jednośladów (jako część koncepcji SBO pn. „Rowerowa Rewolucja" - przyp. aut.). Jednak miejskie służby nie własnych wykonawców lecz budowniczych hotelu winią za stan, z którego rozwiązaniem nie są w stanie sobie poradzić od 2005 r. Na kolejne interpelacje radnych odpowiedź jest niemal identyczna: „podczas przebudowy Novotelu wykonawca nieprawidłowo wykonał posadowienie
...