Prawie 30 interwencji podjęła w miniony weekend straż miejska na terenie Lasu Arkońskiego, a dokładnie w okolicach kąpieliska „Arkonka". Kilkudziesięciu kierowców zostawiło swoje samochody w samym sercu lasu. Takie zachowanie to nie tylko wykroczenie, ale także realne zagrożenie dla ekosystemu i bezpieczeństwa.
Aż 45 aut stało zaparkowanych w sobotę przy Arkonce, choć kilka metrów dalej znajduje się parking. Kolejne dwa są nieopodal, np. przy stadionie Arkonii.
Sprawę nielegalnego parkowania w lesie nagłośnił radny Wojciech Kępka (KO).
- W tym miejscu jest zakaz wjazdu, są znaki drogowe. Mimo to kierowcy wjeżdżali do lasu, o czym poinformowali mnie mieszkańcy. Na miejscu wezwałem straż miejską, aby podjęła interwencję - opowiada radny w rozmowie z „Kurierem Szczecińskim". - Trzeba ograniczyć wjazd do lasu, ponieważ jest to bardzo niebezpieczne. Kiedy pytałem kierowców, dlaczego parkują w tym miejscu, usłyszałem, że „inni też parkują". Poza tym jeden kierowca prawie się na mnie rzucił, kiedy zwróciłem mu uwagę, że łamie przepisy.
Komentarze internautów pozostawione pod wpisem
...