Wieloletni funkcjonariusz Straży Miejskiej w Szczecinie skarży się na związki zawodowe, zarzucając im brak skutecznych działań na rzecz poprawy wynagrodzeń. Spór ujawnia szerszy problem jednostki: niskie płace, trudności kadrowe i narastające niezadowolenie części strażników. - Nie ma dialogu i nie będzie - uważa nasz rozmówca.
Mandaty, słupki i brak zaufania
Na początku czerwca strażnicy miejscy wystosowali list otwarty do prezydenta Szczecina. Domagają się w nim zwiększenia wynagrodzeń oraz poprawy sytuacji kadrowej. Strażnicy są sfrustrowani i przeciążeni pracą, a ponadto zawiedzeni postawą kierownictwa, związków zawodowych i magistratu.
Z informacji, jakie przekazała nam osoba będąca wysoko postawionym funkcjonariuszem Straży Miejskiej i jednym z autorów listu do prezydenta Szczecina, wynika, że sytuacja i nastroje wewnątrz jednostki są bardzo napięte. Funkcjonariusze nie mogą liczyć na wsparcie związków zawodowych, które - zdaniem naszego rozmówcy - nie podejmują wystarczająco skutecznych działań na rzecz poprawy warunków pracy.
Od lat, jak twierdzi nasz rozmówca, nie ma
...