Rozpoczyna się nowy sezon żeglarski. W marinach wre praca przy remontach łodzi. Już niedługo także pierwsze rejsy - te bliższe i te dalsze. Sprawdziliśmy jak najlepiej spędzić czas nad wodą i… na wodzie.
W naszym północno-wschodnim klimacie zima to okres znacznie mniejszej aktywności na wodzie. Z uwagi na niskie temperatury i zamarzanie akwenów właściciele łodzi rezygnują z żeglugi i wyciągają jednostki na ląd. Jest to okazja do oględzin części podwodnej jachtu i przeprowadzenia ewentualnych napraw. Rutynowym zabiegiem jest położenie warstwy antyfulingu - farby zabezpieczającej kadłub przed porastaniem przez niektóre z wodnych roślin. Antyfuling zniechęca także wodne skorupiaki do przylgnięcia do kadłuba. W razie niepołożenia farby, po kilku, kilkunastu miesiącach na wodzie na dnie jachtu mogą pojawić się całe kolonie małych muszelek i glonów. Niektórzy żeglarze pozostawiają jednak jachty w wodzie. Argumentują, że pokrywający wodę lód nie zagraża łodziom.
- Jacht jest od tego, żeby pływał - mówi pan Andrzej. - Moją łódź sprowadziłem ze Szwecji. Tam zimy są jeszcze ostrzejsze niż u
...