Szczecin ma wrócić nad Odrę a Kępa Parnicka i Łasztownia mają stać się ważnymi punktami miejskiej infrastruktury - to od wielu lat plan prezydenta stolicy Pomorza Zachodniego. Nie ma jednak zgody co do szczegółów realizacji tego pomysłu. Radni na przykład nie godzą się na wpisanie do oficjalnych dokumentów możliwości budowania na Kępie Parnickiej wieżowców o wysokości 200 metrów, czego chcą władze.
Podczas ostatniego posiedzenia komisji ds. budownictwa i mieszkalnictwa Rady Miasta miejski architekt Marek Koguciuk przekonywał, że opcja z drapaczami chmur powinna być możliwa, żeby Szczecin nie zderzył się ze szklanym sufitem, ponadto według niego w myśleniu o naszym mieście potrzebna jest większa śmiałość.
Przychylnie na te plany spoglądał radny Piotr Kęsik z klubu OK Polska - stwierdził, że radni mają prawo decydować o tym, jak Szczecin ma wyglądać, a miasto nie musi być płaskie jak Suwałki - ale inni samorządowcy byli krytyczni.
Przemysław Słowik (KO) klarował, że nie ma sensu budować drapaczy chmur w miejscu, które jest tak słabo dostępne.
- To jest plan nierealny, niedorzeczny
...