W niedzielę późnym popołudniem Stargard przywitał bohaterów. Ultramaratończyk Mariusz Malec dotarł do miasta po trzech dniach i dwóch nocach niemal nieustannego wysiłku. Na piechotę pokonał trasę wokół Zalewu Szczecińskiego. Obok niego, równie wyczerpany, ale szczęśliwy finiszował Marcin Cepa, który ponad 300 kilometrów przemierzył handbike’em.
Obaj podjęli się ekstremalnego wyzwania nie dla sportowego wyniku, lecz dla siedmioletniego chłopca ze Stargardu, który od lat walczy o zdrowie.
- To była walka ze słabościami - mówił tuż po zakończeniu kolejnej edycji akcji „Pokonać granice", rozpoczętej w piątek 24 kwietnia o godz. 11, a zakończonej w niedzielę wieczorem Mariusz Malec. - Siłą woli udało mi się dotrzeć do mety. Do takiego biegu tak naprawdę nie da się przygotować fizycznie. Zrobiłem wszystko, żeby dać radę. Choć przyznaję, łatwo nie było.
Wsparcie przed, w trakcie i po
Już na starcie przy ul. Bema w Stargardzie nie brakowało emocji. Uczestnicy, którzy zdecydowali się przebiec choć fragment trasy i wesprzeć zbiórkę, otrzymali pamiątkowe numery
...