Środa, 01 lipca 2026 r. 
REKLAMA

Pierwszy dzień z kodami QR w autobusach i tramwajach

Data publikacji: 01 lipca 2026 r. 22:31
Ostatnia aktualizacja: 01 lipca 2026 r. 22:31
Pierwszy dzień z kodami QR w autobusach i tramwajach
Od środy, 1 lipca, pasażerowie szczecińskiej komunikacji muszą aktywować bilety on-line poprzez kody QR lub wpisanie numeru pojazdu. Fot. Agata JANKOWSKA  

Od środy (1 lipca) pasażerowie szczecińskiej komunikacji miejskiej muszą aktywować bilety kupione w aplikacjach mobilnych poprzez zeskanowanie kodu QR lub wpisanie numeru pojazdu. Pierwszego dnia obowiązywania nowych zasad nie brakowało pytań i wątpliwości. Rozwiązanie, wprowadzone już w innych miastach w Polsce, u nas wzbudzało mieszane uczucia jeszcze zanim faktycznie zaczęło obowiązywać. Dziś nadal, jak pokazują opinie pasażerów, zdania co do nowego sposobu kasowania biletów są podzielone.

REKLAMA

Nowy sposób aktywowania biletów mobilnych wszedł w życie 1 lipca. Procedura nie jest skomplikowana - bilet w jednej z dostępnych aplikacji mobilnych możemy zakupić znacznie wcześniej. Staje się on ważny dopiero po zeskanowaniu kodu lub wpisaniu numeru pojazdu. Nalepki z kodami znajdują się w kilku miejscach w pojazdach - przy drzwiach, na szybach, nad wejściem do pojazdu oraz blisko kabiny motorniczego. Są dość duże i wyraźne. W momencie zakupu biletu na ekranie telefonu pojawia się komunikat: „Zeskanuj kod QR". Wtedy bilet staje się ważny.

Jak podaje ZDiTM, pasażerowie muszą dokonać aktywacji niezwłocznie po wejściu do pojazdu – samo kupno biletu nie czyni go ważnym. W momencie kontroli bileterzy będą blokować zakup i aktywowanie biletów w danym pojeździe. Co więcej, próba aktywowania biletu poprzez wpisanie numeru taborowego niezgodnego z numerem pojazdu, którym porusza się pasażer, będzie widoczna dla kontrolerów i będzie podstawą do wystawienia mandatu.

Środowy poranek był spokojny, jeśli chodzi o liczbę pasażerów w komunikacji kursującej przez centrum (plac Rodła, plac Grunwaldzki, plac Szarych Szeregów etc.) i zeskanowanie biletu w takich warunkach nie sprawiało większych trudności. Pasażerowie obawiają się jednak, że komplikacje mogą pojawić się w momencie znacznie większego natężenia ruchu, na przykład w godzinach szczytu czy po zakończeniu wakacji i powrocie uczniów do szkół.

– Kasowałyśmy bilet razem z córką. Szczerze, z wózkiem i dzieckiem łatwo nie jest. Zanim się zabezpieczy wózek, chwila mija. W tłumie nie wyobrażam sobie, jak córka sobie poradzi, zwłaszcza jeśli w tym samym momencie do pojazdu wejdą kontrolerzy – martwi się jedna z pasażerek linii nr 5.

– Prawdziwym testem będą godziny szczytu, tak koło 14.00-15.00, na przykład na placu Rodła. Na jednym przystanku jest 6-7 linii tramwajowych i autobusowych, mnóstwo ludzi, fala wsiadających i wysiadających, wszystko w dużym tempie i pośpiechu – zauważa pan Zbigniew.

...
Zawartość dostępna dla Czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 60% treści.

Pełna treść artykułu dostępna w
eKurierze
z dnia 02-07-2026

 

Jankowska Agata
REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA