Elektryczne hulajnogi to dla jednych komunikacyjne ułatwienie, dla innych spędzający sen z powiek koszmar. Na osoby poruszające się tym środkiem transportu narzekają zarówno właściciele samochodów, jak i piesi. Tych drugich jest znacząco więcej.
Pędzące elektryczne jednoślady napotyka się na skwerach i chodnikach w centrum miasta, jak i na promenadach w dzielnicy uzdrowiskowej kurortu. Ten ostatni rejon jest szczególnie mocno uczęszczany przez kuracjuszy i turystów, wśród których nie brakuje seniorów i dzieci. Nie trzeba przy tym brawurowej jazdy kukiriniarzy, aby było niebezpiecznie. Nawet poruszające się z prawidłową prędkością hulajnogi stanowią potencjalne zagrożenie.
Mając powyższe na uwadze, władze Kołobrzegu apelują do rządu o zmiany w przepisach. Same zapowiadają przy tym wprowadzenie ograniczeń w przestrzeni miejskiej. Ma to być możliwe dzięki uchwale zmieniającej regulamin
...