Wtorek, 03 marca 2026 r. 
REKLAMA

Odrażający, zły i... (nadal) niekarany. Oskarżenie nożownika z Ukrainy

Data publikacji: 03 marca 2026 r. 07:51
Ostatnia aktualizacja: 03 marca 2026 r. 07:51
Odrażający, zły i... (nadal) niekarany. Oskarżenie nożownika z Ukrainy
Fot. Arleta NALEWAJKO  

Gdy miał 16 lat, przy Hali Odra wyprowadził trzy ciosy nożem, omal nie zabijając człowieka. Jako 17-latek dokonał dwóch rozbojów: raz używając gazu obezwładniającego, za drugim - pięści. Mowa o Yehorze S., uchodźcy z Ukrainy, który w Szczecinie rozpoczął swoją prywatną wojenkę: bez skrupułów i moralnych zahamowań, bezwzględnie, na zimno.

REKLAMA

Do Szczecina przyjechał z mamą, tuż po wybuchu wojny na Ukrainie. Zrobiło się o nim głośno, gdy przed blisko dwoma laty (w nocy z 1 na 2 czerwca 2024 r.) zaatakował ochroniarza Hali Odra. Był w grupie agresywnych obcokrajowców, usuniętych z koncertu za chuligańskie zachowanie. Ale tylko on zrobił użytek z taktycznego noża, jaki miał przy sobie.

- Zaszedł mnie od tyłu. Nawet go nie widziałem. Zaczął dźgać z boku. Pierwszy cios wyprowadził w prawy bark, tuż przy aorcie. Drugi w serce. Przed trzecim uchyliłem się i zasłoniłem instynktownie. Trafił więc nad lewy łokieć - wspominał Paweł Stępień, pracownik ochrony i szczecinianin, w rozmowie z „Kurierem". - Najpierw myślałem, że bije. Po ostatnim ciosie się zorientowałem, że ciosy zadaje taktycznym

...
Zawartość dostępna dla Czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 71% treści.

Pełna treść artykułu dostępna w
eKurierze
z dnia 03-03-2026

 

Arleta Nalewajko
REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA