Wtorek, 20 stycznia 2026 r. 
REKLAMA

Nóż, kobieta i śmierć. Łzy Joanny

Data publikacji: 19 stycznia 2026 r. 22:43
Ostatnia aktualizacja: 19 stycznia 2026 r. 22:43
Nóż, kobieta i śmierć. Łzy Joanny
W szczecińskim Sądzie Okręgowym w poniedziałek odbyła się kolejna rozprawa w tym procesie. Fot. Arleta NALEWAJKO  

Byli ze sobą blisko przez kilka ostatnich lat. Oboje łączył nie tylko wspólny pobyt w ośrodku terapii uzależnień i opieka nad jej synem. Lecz także powrót do nałogów i późniejsza włóczęga: alkohol, narkotyki, kolejne meliny. Jednak w sądzie - jako oskarżonej o zabicie człowieka - już jej nie kojarzył, nawet nie rozpoznał.

REKLAMA

W szczecińskim Sądzie Okręgowym odbyła się 19 stycznia kolejna rozprawa w procesie Joanny G., oskarżonej o popełnienie zbrodni. Kobieta miała zabić mężczyznę, który ją przygarnął na noc - gospodarza meliny, w której spędziła ostatnie godziny wolności.

- Słyszałam jak pani krzyczała i leciały meble. Najpierw to było: „Jestem, k…, głodna". Potem: „I co teraz, k…, i co teraz". Słychać było kilka kroków, a po nich już tylko ciszę - wspominała jedna z mieszkanek budynku przy ul. Marynarzy w Świnoujściu, gdzie w lokalu na piętrze - w nocy z 25 na 26 lipca ub. roku - został zamordowany Paweł M.

Procesowy świadek - Magdalena R. - pracowała za granicą. Do domu - mieszkania piętro wyżej niż to, w którym doszło do morderstwa - powracała więc co pewien czas.

- Jak

...
Zawartość dostępna dla Czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 77% treści.

Pełna treść artykułu dostępna w
eKurierze
z dnia 20-01-2026

 

Arleta Nalewajko
REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA