Na ul. 3 Maja w Nowogardzie, w pobliżu salonu samochodowego aut japońskich i dwóch marketów, każdego dnia dochodzi do sytuacji, które mogą skończyć się tragedią. Mieszkańcy od dawna zwracają uwagę na problem, ale rozwiązania wciąż nie ma. Nie ma chodnika. Nie ma pobocza. Nie ma nawet „zebry". Jest za to coraz większy ruch i coraz gorsza widoczność. Trzeba czekać, aż wydarzy się tragedia?
10 września 2026 r. minęły cztery lata od publikacji „Kuriera" o niebezpiecznej sytuacji przy ul. 3 Maja w Nowogardzie. Problem nadal pozostaje nierozwiązany. Dziś przy ulicy działają już dwa popularne markety, co oznacza większy ruch samochodowy i więcej pieszych. Nadal brakuje jednak bezpiecznego pobocza, chodnika czy przejścia dla pieszych, które umożliwiałyby bezpieczne dotarcie do sklepów. W 2022 roku „Kurier" pisał o tym w artykule „Jest market, nie ma pobocza i zebry". Od tamtej pory miejsce nie stało się bezpieczniejsze - pojawił się kolejny market i kolejni piesi narażeni na niebezpieczeństwo.
- To jest sytuacja, z którą władze Nowogardu, policja powinny coś wreszcie zrobić. Ile jeszcze
...