Chodzi już nie tylko o subiektywne odczucia. Lecz o fakty. Przeprowadzone badania potwierdzają, że w dwóch punktach ul. Sosabowskiego - po przebudowie - normy dopuszczalnego natężenia hałasu są przekraczane. Mieszkańcy cierpią, a władze miasta… Zastanawiają się, jak rozwiązać problem.
Szczecinianie zmagają się z nadmiernym hałasem - na co „Kurier" zwracał uwagę niejednokrotnie. I nie chodzi tylko o rejon centrum, w którym duże natężenie miejskiego ruchu jest dla mieszkańców szczególnie uciążliwe. Ale również o odległe od śródmieścia ulice: Sosabowskiego oraz Szafera. Przy których - po przebudowie jezdni i włączeniu trakcji tramwajowej - mieszkańcom „hałas nie daje żyć". Na co skarżyli się m.in. w petycji skierowanej do władz miasta, zawierającej zarówno postulat ograniczenia hałasu komunikacyjnego, jak też montażu ekranów dźwiękochłonnych.
Na skutek presji społecznej oraz nacisku radnych, Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego zlecił badania natężenia hałasu na ul. Sosabowskiego oraz Szafera. Niezależna zewnętrzna firma wykazała, że w dwóch punktach pierwszej z tych ulic dopuszczalne
...